Źródło: Rzeczpospolita: Wyroki dla ekoterrorystów
08.03.2007
Grupa brytyjskich obrońców praw zwierząt została skazana za “kampanię zastraszania”. Ekologów potraktowano jak zorganizowaną grupę przestępczą.
Celem jej ataków były firmy i organizacje współpracujące z ich głównym wrogiem: Huntingdon Life Sciences (HLS), która prowadzi eksperymenty na zwierzętach. Członkowie grupy wdzierali się do biur tej instytucji ubrani w maski imitujące trupie czaszki. Wykrzykując: “Mordercy!”, robili pracownikom zdjęcia, które umieszczali później na stronach internetowych. W ten sposób chcieli zniechęcić firmy do współpracy z HLS i w rezultacie zmusić ją do zawieszenia działalności.
Sąd uznał ich za niebezpiecznych ekstremistów i skazał trójkę organizatorów akcji na kary od 15 miesięcy do czterech lat pozbawienia wolności. Jest wśród nich kobieta, matka pięciorga dzieci.
Sprawę potraktowano bardzo poważnie, ponieważ do ataków ekoterrorystów dochodzi w Wielkiej Brytanii coraz częściej. -Nie możemy pozwolić, by grupa ekstremistów zagroziła badaniom naukowym, które przyczyniają się do ratowania milionów istnień ludzkich -powiedział cytowany przez “Daily Telegraph” brytyjski minister handlu i przemysłu Alistair Darling.
Przedstawiciele HLS podkreślają, że badania prowadzone w instytucie są całkowicie zgodne z prawem zarówno brytyjskim, jak i europejskim.
-Mamy do czynienia z niewyobrażalną hipokryzją. Ekolodzy, powołując się na dobro zwierząt, krzywdzą ludzi. Nie mają też nic przeciwko temu, by w codziennym życiu korzystać z efektów naszych badań - powiedział “Rzeczpospolitej” pragnący zachować anonimowość pracownik HLS.
Tłumaczy, że nie chce podać swojego nazwiska, ponieważ w przeszłości “wielokrotnie grożono jemu i jego dzieciom”. -Ekoterroryści stanowią coraz większe zagrożenie. Miejmy nadzieję, że wczorajszy wyrok podziała odstraszająco na innych “bojowników o prawa zwierząt” -podkreślił.
Przedstawiciele grupy ekologicznej Stop Huntingdon Animal Cruelty (SHAC), do której należeli skazani, nie zgodzili się na rozmowę z”Rzeczpospolitą”.
Jestem ciekaw, jaka część z tych ekologów ma wykształcenie w Ochronie Środowiska.