Kobietom nie wolno siadać z przodu

 Źródło: Rzeczpospolita: Kobietom nie wolno siadać z przodu
02.01.2007

 

Miriam Shear, kanadyjska żydówka, miesiąc temu przyjechała na urlop do Jerozolimy. Tam popełniła błąd, gdyż podczas jazdy autobusem usiadła z przodu pojazdu, który jest zarezerwowany dla mężczyzn. Za to została ciężko pobita przez grupę ortodoksyjnych żydów.

Jednak incydent z jej udziałem ma szansę przyczynić się do zniesienia segregacji płciowej w autobusach. Do Sądu Najwyższego być może niedługo trafi petycja w tej sprawie, a przypadek Shear ma być do niej włączony.

Shear ma 50 lat. 24 listopada wybrała się na modlitwę przy Ścianie Płaczu na starym mieście Jerozolimy. Do autobusu, którym jechała, wsiadł ortodoksyjny żyd i zażądał, aby przesiadła się do tyłu, gdzie zwykle siedzą kobiety. Ona odmówiła, twierdząc, że autobus nie jest synagogą. – Ja cię nie proszę, ja ci każę – miał odpowiedzieć mężczyzna, plując jej w twarz. Kiedy to nie poskutkowało, w pobliżu pojawiło się więcej mężczyzn. Rzucili kobietę na ziemię, bijąc ją i kopiąc w twarz. Kierowca nie zareagował. Inni pasażerowie, jak twierdzi Shear, obrzucali ją obelgami, nazywając m.in. „głupią Amerykanką, która nie wie, gdzie jest jej miejsce”.

Autobus linii numer dwa, którym jechała ofiara, należy do państwowych zakładów transportu Egged. Firma przewozi ponad milion pasażerów dziennie. Niedawno pod naciskiem ortodoksyjnych żydów wprowadziła 24 linie autobusowe (zwane mehadrin), na których obowiązuje segregacja płci.

Kobiety i mężczyźni nie mają ze sobą żadnego kontaktu. Kobiety wsiadają do autobusu tylnymi drzwiami i siadają z tyłu. Mężczyźni z przodu. Autobusy nie są jednak w żaden sposób oznakowane, a kierowcy nie nadzorują podziału. Według Egged nie jest to możliwe, ponieważ te same pojazdy są używane na liniach mehadrin, jak i regularnych połączeniach. – Miejscowi pasażerowie po prostu wiedzą, które autobusy są mehadrin, a które nie -cytuje ” Haaretz” rzecznika zakładów. Ci, którzy nie wiedzą, są atakowani przez innych pasażerów. Shear twierdzi, że nie wiedziała, iż w autobusie panuje segregacja.

Jej sprawą zainteresowały się organizacje praw człowieka. Izraelskie Centrum Akcji Religijnej IRAC przygotowuje petycję do Sądu Najwyższego. Ta sprawa, jak uważa przewodniczący Centrum, dostarczy dowodów na to, że segregacja płci jest niebezpieczna. Tym bardziej, iż ortodoksyjni żydzi coraz częściej próbują ją wprowadzić na normalnych liniach.

Ministerstwo Transportu twierdzi, że nie jest odpowiedzialne za umowy pomiędzy Egged a ortodoksyjnymi gminami.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s