Wołoszański się broni

Źródło: Rzeczpospolita: Wołoszański się broni
17.01.2007

Bogusław Wołoszański zapowiada, że pozwie Rzeczpospolitą za dzisiejszą publikację do sądu. – Mówienie, że współpracowałem z SB jest nieprawdą. Współpracowałem z wywiadem – powiedział Wołoszański. Piotr Gontarczyk, autor tekstu, odpiera zarzuty Wołoszańskiego i mówi, że w każdej chwili może pokazać swoje materiały badawcze.

– Uznałem współpracę z wywiadem za niebywałą okazję do poznania tajników jego pracy. Mówienie o współpracy z SB jest nieprawdą. Współpracowałem tylko z wywiadem – powiedział Bogusław Wołoszański na konferencji prasowej.

Wołoszański zapowiedział, że pozwie Rzeczpospolitą i autora tekstu do sądu. – Nie donosiłem na nikogo, nie oskarżałem nikogo – w tym sensie tytuł w Rzeczpospolitej „Wołoszański donosił na Polonię” jest haniebny.

– Nikogo nie śledziłem, nie denuncjowałem. Prowadziłem „biały wywiad” – powiedział Wołoszański.

– Z artykułu dowiaduję się, że do wywiadu próbowałem ściągnąć moją teściową. Moja teściowa, która była wtedy w Londynie, miała 70 lat. To bzdura. Dowiaduję się też o donoszeniu na księży – nigdy nawet nie byłem w polskim kościele w Anglii – opowiadał Wołoszański.

– Autor przykleja do mnie słowa których nigdy nie powiedziałem. Rzeczpospolita stosuje ubeckie metody z 1968 roku. Protestuję przeciwko takim metodom. Wielu z moich znajomych w czasie pobytu w Londynie wiedziało, że współpracuję z wywiadem. Wołoszański – TW Ben – dodał też, że nie brał za nic pieniędzy od wywiadu.

– Struktura służb specjalnych była w PRL tajemnicą – powiedział Wołoszański, w rozmowie z Moniką Olejnik, tłumaczył, że w tamtych czasach nie miał dzisiejszej wiedzy na temat działalności służb. – Miałem dostarczać informacje nt. zamierzeń rządu brytyjskiego. Podpisałem zobowiązanie także z pobudek patriotycznych – mówił. – Ja te tajne służby traktowałem poważnie – dodał.
Artykuł oparty na rzetelnych materiałach

Piotr Gontarczyk, historyk IPN i autor tekstu, odpiera zarzuty Wołoszańskiego i mówi, że w każdej chwili może pokazać swoje materiały badawcze, w tym dokumenty własnoręcznie podpisane przez Wołoszańskiego.

Na dokumenty dotyczące Wołoszańskiego natknąłem się przypadkiem. – powiedział Piotr Gontarczyk w programie TVN 24 „Kropka nad i”.

– Każdy czytelnik, który zapoznał się z naszą publikacją, widzi, że jest ona oparta wyłącznie na archiwach – mówi redaktor naczelny „Rz” Paweł Lisicki. – A to, że każdy się broni, jak zresztą w każdej tego rodzaju historii, to jest sprawa normalna i jeszcze z innym przypadkiem się nie spotkaliśmy – powiedział Lisicki. – Każda z tez, które się w tekście znalazły, ma oparcie w dokumentach- zapewnił.

Barbara Stawarz, EB, TVN 24


Kolejne artykuły dotyczące współpracy Bogusława Wołoszańskiego

Reklamy