Misjonarze nawracają homofobów

Źródło: Rzeczpospolita: Misjonarze nawracają homofobów
24.05.2007

Inicjatywy LPR dotyczące zakazu propagandy homoseksualnej w szkołach kwitowane są często wzruszeniem ramion. Politycy PiS widzą w nich tylko licytację, kto jest bardziej szczerym prawicowcem. Lewica oburza się na „homofobów”, a Platforma tradycyjnie unika tego rodzaju tematów.

Zwykli Polacy z kolei jeszcze nie bardzo zauważają problem. Istotnie – w polskich szkołach kwestia aktywności organizacji homoseksualnych to wciąż nowy temat.

Aby zrozumieć istotę sporu, warto spojrzeć, jak to wygląda na Zachodzie, bo za parę lat tak samo może być u nas. I warto zadać sobie parę podstawowych pytań.

Gdzie leży granica między nauczaniem tolerancji i potępianiem agresji wobec osób homoseksualnych a lansowaniem swobody obyczajowej? Czy matka i ojciec mają prawo się oburzać, gdy w tornistrach swoich dzieci znajdują książeczki dla czterolatków pokazujące rodziny złożone z dwóch tatusiów lub dwóch mam? Czy rodzice-katolicy uznający, że praktyki homoseksualne są naganne, mają milczeć, gdy ich dzieci dowiadują się w szkole, że w związku dwóch osób tej samej płci nie ma nic złego? Czy 15-letni uczeń powinien mieć dostęp do broszur o technikach miłości homoseksualnej?

W Hiszpanii trwa właśnie dyskusja, jak daleko mogą się posuwać organizacje homoseksualne w drastyczności wydawanych przez siebie ulotek i czy 15-latki są na tyle psychicznie ukształtowane, aby wybierać sobie orientację seksualną, czy może – jak twierdzi część rodziców – propaganda homoseksualna może zwichrować niedojrzałą jeszcze tożsamość płciową młodego człowieka.

Homoaktywiści usiłują nadawać swojej propagandzie walor obiektywnego naukowego stanowiska. Oburzają się, że część krytycznych wobec nich rodziców swoją niechęć do homoseksualizmu wywodzi z religijnych przesłanek, bo na to – jak twierdzą – w świeckiej szkole nie powinno być miejsca. Jednak to oni sami bardziej przypominają misjonarzy, traktując „homofobiczne” społeczeństwa jak pogan wymagających nawrócenia na jedynie słuszną religię.
Piotr Semka

Reklamy

Tolerancja dla Homoseksualistów wg Hiszpanów

Źródło: Rzeczpospolita: Gorszące lekcje tolerancji
24.05.2007

Skandal ujawniła hiszpańska gazeta internetowa Libertad Digital. Wystarczy bowiem wejść na oficjalną stronę ministerstwa, aby w przewodniku poświęconym wychowaniu w poszanowaniu wartości (Educar en Valores) znaleźć zestaw lektur i filmów, które mają nie tylko uchronić młodych Hiszpanów od homofobii, ale także uczą ich czerpania radości z bezpiecznego uprawiania seksu z kolegami tej samej płci.

Manifestacje w Hiszpanie o prawo do decydowania o wychowaniu swoich dzieci
Podczas wielkich manifestacji Hiszpanie domagają się prawa do decydowania o wychowaniu swoich dzieci

Spis lektur

W spisie zalecanych lektur jest między innymi „Przewodnik gejowski ze zdjęciami artystycznymi” oraz nakręcony w Londynie film „Gejowski przewodnik bezpiecznego seksu”. Na szczególną uwagę zasługuje jednak wspomniany wyżej komiks rysownika ukrywającego się pod pseudonimem Nazario, tak reklamowany przez katalońskiego wydawcę? „Uwaga: w tym albumie znajdziesz radość życia bardziej zaraźliwą od AIDS”. Oprócz radośnie kopulujących gejów występują w nim w niedwuznacznych sytuacjach kot i osioł, co sugeruje, że wskazana jest również tolerancja wobec zoofilów. Nazario dał się już poznać jako autor homoseksualnych żywotów świętych (patrz „Rzeczpospolita” z 20 marca2007).

Rząd umywa ręce

Socjalistyczny rząd umywa ręce od skandalicznych zaleceń dla nauczycieli opublikowanych na stronach internetowych Ministerstwa Oświaty i Nauki. Próbuje zrzucić odpowiedzialność na poprzedni prawicowy gabinet José Marii Aznara, twierdząc, że lista lektur znajduje się tam „co najmniej od 2001 roku”. Zapewnia, że rozdział „Jesteśmy równi, jesteśmy różni’ nie został opracowany przez resort, ale przez Hiszpański Komitet Europejskiej Kampanii Młodzieży przeciwko Rasizmowi, Ksenofobii, Antysemityzmowi i Nietolerancji.

Prawicowa prezydent regionu madryckiego Esperanza Aguirre uspokajała wczoraj rodziców, że w tamtejszych szkołach nie będzie się uczyć „niczego takiego”, przynajmniej dopóki ona będzie miała coś dopowiedzenia.

– Mam nadzieję, że w mojej rodzinnej Katalonii nie używa się takich materiałów pomocniczych – mówi „Rzeczpospolitej” Joan i Mari Bernat, hiszpański deputowany do Parlamentu Europejskiego z partii Zielonych.

– Oczywiście jesteśmy liberalnym społeczeństwem i chcemy znaleźć sposób na integrację wszystkich mniejszości, ale niekoniecznie poprzez epatowanie seksem. Nie jesteśmy w stanie kontrolować emocji, jakie sceny erotyczne wywołują u młodych ludzi. Sfera seksualności jest przecież niezwykle delikatna. Takie pomoce dydaktyczne powinny być więc zakazane. I nie ma tu znaczenia, że lekcje prowadzi doświadczony pedagog – mówi hiszpański eurodeputowany.

Kościół wzywa do buntu

Nie chodzi wyłącznie o tolerancję wobec homoseksualistów. Ministerstwo zaleca też między innymi oswajanie dzieci z eutanazją.

Przed uczeniem dzieci relatywizmu moralnego ostrzega Hiszpanów tamtejszy Kościół katolicki. Wzywa do buntu zarówno dyrektorów szkół, jak i rodziców, którzy jego zdaniem „powinni bronić wszelkimi możliwymi środkami prawa do wychowania własnych dzieci”.
MAŁGORZATA TRYC-OSTROWSKA, lor