Rada Europy kontra kreacjonizm

Źródło: Rzeczpospolita: Rada Europy kontra kreacjonizm
21.06.2007

Teoria kreacjonizmu zagraża prawom człowieka i rozwojowi demokracji. Należy zakazać jej nauczania w szkołach – przekonuje autor raportu dla Rady Europy

W przyszły wtorek Zgromadzenie Parlamentarne RE ma głosować nad wprowadzeniem zakazu nauczania kreacjonizmu – teorii, według której świat został stworzony przez Boga. Zakaz miałby obowiązywać w szkołach wszystkich 47 krajów należących do Rady Europy i byłby odpowiedzią na rosnącą popularność kreacjonizmu w USA.

„Kreacjoniści wszelkich wyznań chcą dziś doprowadzić do zaszczepienia swoich pomysłów w Europie” -pisze autor dokumentu, francuski socjalista Guy Lengagne. Według niego kampania przeciw ewolucjonizmowi ma swoje korzenie w „religijnym ekstremizmie” i jest przykładem ataku nawiedzę naukową.

„Jeśli nie będziemy ostrożni, kreacjonizm może się stać zagrożeniem dla praw człowieka i dla demokracji” – alarmuje Lengagne.

W obszernym raporcie dla Rady Europy wymienia wiele przykładów szerzenia się kreacjonizmu na Starym Kontynencie. Znalazło się również miejsce dla Polski. Lengagne przypomniał, że w zeszłym roku wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski nazwał darwinizm kłamstwem, którego nie powinno się nauczać w szkole, a szef tego resortu Roman Giertych zaapelowało wycofanie ewolucjonizmu z programu, bo teoria ta nie jest poparta żadnymi dowodami.

Oprócz Polski dokument wymienia m.in. Francję, Szwajcarię i Wielką Brytanię,

– Ewolucjonizm stał się świętą krową, której nie wolno ruszać. Zabrania tego poprawność polityczna – mówi „Rz” eurodeputowany Maciej Giertych. – Ja krytykuję tę teorię nie jako katolik, ale jako genetyk. I wcale nie dziwi mnie, że Lengagne uważa kreacjonizm za zagrożenie dla praw człowieka. Dla ateistów zagrożeniem jest wszystko, co wiąże się z religią.

Autor raportu przypomina jednak, że przeciw nauczaniu kreacjonizmu w szkołach opowiedział się duchowy zwierzchnik Kościoła anglikańskiego arcybiskup Rowan Williams, a Benedykt XVI napisał w swojej książce, że nie podziela stosowanego przez kreacjonistów dosłownego rozumienia Biblii.

Zgromadzenie Parlamentarne RE ma swoją siedzibę w Strasburgu i nadzoruje przestrzeganie praw człowieka w krajach członkowskich. Wtorkowa rezolucja nie będzie wiążąca, ale pokaże, że teoria ewolucji ma się w Europie lepiej niż w USA – tam połowa ankietowanych uważa, że świat został stworzony przez Boga.
RAFAŁ KOSTRZYŃSKI

Reklamy

Religia to opium dla ludu !!!

Źródło: Rzeczpospolita: Czy Watykan indoktrynuje dzieci?
22.06.2007

ONZ przyznała status doradczy radykalnej grupie ateistów. Według niej edukacja religijna jest łamaniem praw dziecka, a kościoły są centrami indoktrynacji

Chodzi o Centrum Śledcze (CFI), organizację, której główna siedziba znajduje się w Nowym Jorku, a poszczególne oddziały rozrzucone są niemal po całym świecie. Jej celem jest „dostarczanie racjonalnych, etycznych alternatyw dla panujących obecnie paranormalnych i religijnych systemów wartości”. W praktyce jej działalność sprowadza się do zwalczania wszelkich przejawów religii wżyciu publicznym i promocji „naukowego ateizmu”.

W październiku odbędzie się wielki zjazd przedstawicieli grupy w Pekinie. Jednym z najważniejszych punktów obrad będzie religijna edukacja dzieci. Debatę zapoczątkował prominentny działacz CFI, szef indyjskiego oddziału organizacji Innaiah Narisetti. W specjalnym dokumencie przygotowanymna zjazd stwierdza on, że religijna edukacja dzieci jest formą naruszania ich praw i, podobnie jak przemoc czy molestowanie seksualne, powinna być zabroniona.

„W takiej czy innej formie wszystkie religie naruszają prawa dzieci” – napisał Narisetti. Jego zdaniem wszelkie świątynie – kościoły, meczety czy synagogi -są niebezpiecznymi centrami indoktrynacji.

„ONZ musi zająć jasne stanowisko w sprawie przymusowego udziału dzieci w praktykach religijnych – napisał. – Musi się ująć za prawami dzieci, a nie tylko prawami rodziców i społeczeństw, które narzucają [dzieciom] religijne przekonania. ONZ musi się zastanowić, czy organizacja taka jak Watykan powinna być jej członkiem. Jeżeli tego nie zrobi, miliony dzieci będą nadal napastowane”.

Poglądy wyrażone przez Narisettiego pokrywają się ze stanowiskiem CFI. Podczas zjazdu w Pekinie grupa prawdopodobnie oficjalnie zwróci się do ONZ, aby zmieniła stanowisko w sprawie „religijnej indoktrynacji dzieci”. Sama ONZ nie chce komentować sprawy.

-Dlaczego przyznaliśmy im status doradczy? Nie mam pojęcia. Musimy to sprawdzić. Proszę napisać oficjalny list z pytaniami, odpowiedź odeślemy za dziesięć, 12 dni -powiedziała „Rz” przedstawicielka biura ONZ współpracującego z organizacjami pozarządowymi.

Sprawa wzbudziła oburzenie organizacji religijnych. -To naprawdę absurdalne, aroganckie pomysły. Ci ludzie wmawiają nam, że walczą z religią, a sami są religijnymi fanatykami. Ta religia nazywa się ateizm, a CFI usiłuje ją narzucić reszcie społeczeństwa -powiedział „Rz” John-Henry Westen, znany kanadyjski działacz katolicki.
PIOTR ZYCHOWICZ

DR PAUL KURTZ, założyciel i prezes CFI
Dzieci są jednostkami ludzkimi i muszą mieć zapewnione prawo wyboru. Rodzice nie mogą im narzucać swoich własnych przekonań. Dzieci muszą się uczyć w szkołach o zdobyczach nowoczesnej nauki. Archaiczne tezy forsowane przez instytucje religijne – na przykład kreacjonizm – są ograniczeniem tego prawa.

KIERA MCCAFFREY, nowojorska Liga Katolicka
CFI ingeruje w podstawowe prawo rodziców, jakim jest wychowanie własnych dzieci. Mamy do czynienia z grupą antyreligijnych radykałów. Znamy ich bardzo dobrze. W zeszłym roku prowadzili kampanię wymierzoną w obchody Bożego Narodzenia. Oni boją się Watykanu i dlatego chcą się go pozbyć z ONZ.