Reklamę pełna seksu – płacimy wszyscy

Źródło: Rzeczpospolita: Bruksela funduje reklamę pełną seksu
03.07.2007

Unia zapłaciła za półminutowy filmik zawierający aż 18 erotycznych scen. Ma to być reklama europejskiej kinematografii.

Przy narastającym dźwięku nerwowej muzyki instrumentów smyczkowych seks, między innymi w samochodzie i toalecie, uprawiają na zmianę pary heteroseksualne, geje i lesbijki.

Robią to tak dziarsko, że na półkach trzęsą się butelki z alkoholem, a nawet rozbija się auto. Film kończy się scenami, którym towarzyszą odgłosy orgazmu, po czym pojawia się napis: „Let’s come together” (Przeżyjmy to razem). „Come” to po angielsku m.in. orgazm. Na zakończenie można przeczytać: „Miliony miłośników kina każdego roku podziwiają europejskie filmy. Europa wspiera europejskie kino”.

Eurodeputowany LPR Maciej Giertych jest oburzony. -Ta reklama jest po prostu wulgarna. Ale z unijnej kasy jest fundowanych tak wiele idiotycznych rzeczy, że jeden krótki film jest w tym towarzystwie dość mało bulwersujący. W gruncie rzeczy zupełnie mnie on nie dziwi -mówi „Rz”.

Komisja Europejska odpiera zarzuty. Unijni urzędnicy, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że kampania reklamowa została zaprezentowana w lutym na festiwalu filmowym w Berlinie. Zapewniają, że spotkała się z bardzo pozytywną reakcją kilku tysięcy widzów. Poza tym reklamówki oceniali nie tylko widzowie, ale także ministrowie kultury państw Unii. – Nie mogłem być na festiwalu, bo byłem w Brukseli -mówi „Rz” minister Kazimierz Michał Ujazdowski. Jak udało się nam ustalić, w zastępstwie pojechał wiceminister Krzysztof Olendzki.

Komisja Europejska ma do wydania 700 milionów euro w latach 2007 – 2013 na promocję europejskiej kultury. To właśnie z tych pieniędzy sfinansowano serię spotów reklamowych promujących kinematografię. W tym, który wzbudził kontrowersje, wykorzystano sceny erotyczne ze znanych europejskich filmów, m.in. z „Amelii” Jean-Pierre’a Jeuneta, „Wszystko o mojej matce” Pedra Almodovara, a także filmów Bernarda Bertolucciego i Larsa von Triera. Fragmenty wybrała i zmontowała zewnętrzna firma na zlecenie komisarz ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów Viviane Reding.

Unijne pieniądze są również wydawane na tłumaczenie filmów i wspieranie ich dystrybucji. Urzędnicy Komisji Europejskiej przekonują, że tylko w ten sposób można wypromować takie europejskie produkcje jak „Amelia”. Romantyczna komedia cieszyła się w ojczystej Francji wielkim powodzeniem, ale dopiero przy wsparciu Unii udało się ten sukces powtórzyć za granicą.
WOJCIECH LORENZ, PIOTR KOWALCZUK

Filmy można obejrzeć na stronie http://ec.europa.eu/information_society/media/overview/clips/index_en.htm

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s