“Strach” – Jan Tomasz Gross – recenzja książki

Dziś trafi do księgarń nowa książka Jana Tomasza Grossa, “Strach”. Tak jak poprzednia, “Sąsiedzi”, wywoła zapewne wiele komentarzy. Nic dziwnego, dotyczy bowiem rzeczy bolesnej, drażliwej i trudnej, czyli relacji Polaków i Żydów oraz problemu polskiego antysemityzmu.

Czy spełnią się nadzieje tych, którzy w nowej książce Grossa upatrują szansy na rozpoczęcie poważnej dyskusji? Czy dzięki niej “Polska stawi czoła przeszłości”, jak ujął to Elie Wiesel? Albo – skromniejsze nieco oczekiwanie wyrażone przez Henryka Woźniakowskiego, wydawcę książki ze Znaku – czy dzięki “Strachowi” “fakt, że po wojnie Polska była jedynym krajem, w którym Żydzi byli zagrożeni fizycznie jako Żydzi, zostanie należycie przepracowany przez polskie myślenie”?

Mocno w to wątpię. I to nie tylko dlatego, że można zakwestionować twierdzenie Woźniakowskiego. Każda debata o wadach narodowych, o stereotypach i uprzedzeniach – a do nich z pewnością należy antysemityzm – może być pożyteczna. Tylko żeby taką debatę o winach i sumieniu prowadzić, potrzebna jest elementarna uczciwość, rzetelność, szacunek dla faktów, rozumienie historycznego procesu, zdolność wyjścia poza swój wąski punkt widzenia i dostrzeżenie, albo przynajmniej próba dostrzeżenia, kontekstu wydarzeń. Otóż tego wszystkiego w książce Grossa nie ma.

Pierwszą rzeczą, która zaskoczyć musi każdego polskiego czytelnika, jest sprowadzenie całej grozy II wojny światowej wyłącznie do Holokaustu. W tej książce znika cierpienie innych ofiar niż żydowskie, a problem uwikłania części Żydów w komunizm staje się całkiem nieistotny. Nie dowiadujemy się ani o eksterminacyjnej polityce nazistowskiej skierowanej przeciw nie-Żydom, ani o zbrodniach komunistycznych.

Ale nie tylko to. Tym, co uderza jeszcze bardziej, jest rola, jaką w książce Gross przypisuje ogółowi Polaków. Opisując proces prześladowania Żydów pod niemiecką okupacją, autor “Strachu” jednym tchem wymienia kolejne zarządzenia niemieckich władz okupacyjnych i… zbrodnię w Jedwabnem. To nie przypadek. Przecież, jak się okazuje, “Polacy w przeważającej większości nie okazywali pomocy ani nawet współczucia mordowanym współobywatelom Żydom i jakże często, na różne sposoby, uczestniczyli w procesie Zagłady”. Trudno chyba zaleźć inny przykład tak daleko posuniętej nienawiści i pogardy. Większość Polaków – poza nieliczną grupą inteligencji – to w ujęciu Grossa dziki, łapczywy, żądny mordu motłoch, to ciemna, ogłupiona, chytra hołota, powodowana chciwością i kompleksami.

Po kolejnych opisach Grossa pojawić się musi proste pytanie: jeśli większość Polaków była taka, jak ich nam maluje autor “Strachu” – irracjonalna, otępiała, poddana machinacjom katolickiego kleru, pazerna i zbrodnicza masa – to czyż zaliczenie ich przez okupanta do kategorii podludzi nie było aby uzasadnione? Jest chyba tylko jeden współczesny historyk, który w podobny sposób opisywał Polaków pod niemiecką okupacją. O dziwo, to David Irving.

“Strach” nie otwiera dyskusji i nie buduje dialogu. Przeciwnie – posługując się nieustannymi oskarżeniami, tworzy atmosferę konfrontacji i wrogości. Jest dziełem propagandzisty i radykała. Warto jednak tę książkę przeczytać i zobaczyć, dokąd może doprowadzić historyka uleganie fobiom oraz bezkrytyczny stosunek tylko do jednego narodu.

Wydaniu “Strachu” towarzyszy publikacja przez IPN “Po Zagładzie”, ważnej książki Marka Chodakiewicza. Praca ta zawiera to, czego “Strachowi” brakuje: wiele perspektyw i wrażliwość na szczegół. Nie unika tego, co niewygodne – opisu przypadków polskiego antysemityzmu – ale pokazuje je w prawdziwej skali i kontekście, odróżniając je od działań antykomunistycznych czy zwykłych aktów rabunku. Można mieć nadzieję, że to ona stanie się podstawą otwartej i gruntownej debaty o polskiej przeszłości.

Źródło: Rzeczpospolita: Żydzi, Polacy i przeszłość
Paweł Lisicki 10-01-2008

——————–

Podobne artykuły: Jeśli Sowieci wymordują Żydów… to nie będzie nasz problem

Advertisements

25 thoughts on ““Strach” – Jan Tomasz Gross – recenzja książki

  1. Świadek 12 Styczeń 2008 / 00:10

    Druga prowokacja Grossa.
    Na pytanie kto to jest Żyd otrzymałem odpowiedź,,taki sam Polak jak ty.”Z tym żyłem do 1968r,kiedy dowiedziałem się że część Zydów uważa się za oddzielny naród i ma do tego prawo. Żyłem w świecie w którym komunista to zdrajca a ci co przeciw to przyjaciele, co najwyżej rewizjoniścio odmiennej od niepodległościowej orientacji politycznej.
    Gross uzmysławia Polakom że są Żydzi, którzy Polaków nienawidzą. Są wrogami Polski.Wychowałem się na ksiąkach nap.Askenazego, Książe Józef Poniatowski,czy Brandysa-Koniec Świata Szwoleżerów.Szacunek i dumę budzą takie wpisane w Polską kulturę nazwiska jak Szpilman,Rubinstain czy Polański. Mam bliskich kolegów o żydowskich korzeniach.Tkwi w sercu poczucie solidarności wspólnego aczkowiek i odmiennego losu w czasie okupacji niemieckiej.Co robić z prowokacją Grossa? Zachować wszystko to co dobre w naszych relacjach z Żydami i Polakami żydowskiego pochodzenia. Jednocześnie należy pamiętać że są tacy jak Gross i niepadać przed nimi jak postkomunista Kwaśniewski nakolana.Więcej tolerancj dla uprzedzeń antysemikich,mają w końcu pewne podstawy.Trzeba bliżej się przyjrzeć,relacjom między komunizmem a jego żydowkimi funkcjonariuszami.Smutne ale Gross ujawnił ogrom nienawiści ,nad czym trudno przejść do porządku.
    Świadek

    • Rikardo 12 Maj 2010 / 04:42

      Ja urodziłem się po wojnie w 1952r.dom ten stoi do dziś zarządzanim wspólnota mieszkaniowa.Po 17 stycznia 1945r.warszawiacy wracali do swojego miasta budynki w których mieszkali przed wojną moi dziadkowie uległy zniszczenu na skutek działań wojennych,a konkretnie w powstaniu/ze strony ojca Stare Miasto ze strony mamy Marymont.Były to tzw kamienice czynszowe i stanowiły własności moich dziadków.Niewielka częśc tym rodzin pozostała przy życiu po powstaniu ,za strony ojca ok.25%a ze strony mamy ok.55%.Ludzie ci musieli gdzieś się podzia dlatego powszychnym było zajmowanie mieszkań,bez martwienia się o to czyją są własnością.Ja sam nie zastanawiałem się nad tym wcześniej.Przeczytanie książek prof.Grossa spowodowało moją dociekliwośc.Władze powojenne same kierowały również obywateli do ocalałych mieszkań nawet do dużych mieszkań po kilka rodzin/wspólna kuchnia,toaleta korytarz/Ja rozumiem to że ludzie musieli gdzieś się podzia,lecz był zupełna cisza w sprawie własności w zasadzie nikogo to nie interesowało.

  2. Licealista 13 Styczeń 2008 / 17:28

    Dyskusja? Moja babcia w takich sytuacjach mawia: Mówił dziad do obrazu, a obraz ani razu…
    Pozdrawiam!

  3. Vici 15 Styczeń 2008 / 19:46

    Jak czują się dziś Polacy, którzy w większości ratowali Zydów?
    Czy wg Pana Grosa to też antysemici?

  4. Licealista 16 Styczeń 2008 / 00:00

    Wg p. Grossa tylko Niemiec może być dobry.

  5. Robert 16 Styczeń 2008 / 12:54

    A wg mnie nie tylko licealista może być głupi.

  6. jerzy.n19 18 Styczeń 2008 / 19:47

    Nie czytałem książki, czytałem komentarze.
    Urodziłem się po wojnie i chyba do trzydziestego roku życia nie poznałem osobiście żadnego Żyda. Słyszałem natomiast wiele, bardzo wiele razy, że ten a ten to łajdak i Żyd. Jak gdyby to były synonimy.
    O jednym takim słyszałem, że Żydów w wojnę przechował i na tym się dorobił – stwierdzono z pogardą. Cwaniak, no nie?
    Oczywiście w Polsce antysemityzmu nie ma i nigdy nie było. Za to szaleje u nas i w świecie żydowski antypolonizm. Tak twierdzą szanowani, wcale liczni, polscy profesorowie. Przecież nie zostali publicznie potępieni, więc na pewno mówią prawdę. Przecież prokuratorzy interesują się raczej prof. Grossem, niż prof. Benderem, więc wiadomo…
    Rzygać mi się chce…

  7. pióro 21 Styczeń 2008 / 07:41

    W następnej publikacji prof, Tomasz Gross napisze jak to dziki Polski motłoch (czytaj naród Polski) mordował polskich żydów a niemieccy żołnierze i SS-mani uratowali tych co przeżyli z wielką odwagą i samo poswięceniem.

  8. A.W 29 Styczeń 2008 / 16:36

    „Fakt, że po wojnie Polska była jedynym krajem, w którym Żydzi byli zagrożeni fizycznie jako Żydzi”

    Tak. Byli zagrożeni szczególnie wówczas kiedy brali posadki w UB czy na stołkach ministerialnych.

  9. Alicja 26 Luty 2008 / 10:56

    Zebyśmy jak argumentowali,przytaczali dowody,powoływali się na świadków zawsze będziemy wg niektórych Żydów (Gross)antysemitami,bo to im tak odpowiada.Od winnego łatwiej wyciągać pieniądze,żądać zwrotu „majątków”.Niesmakiem napawa mnie ta cała sytuacja z ww.
    Najlepiej byłoby nie kupować tych uczonych ksiąg JT Grossa,ignorować jego osobę w Polsce,nie dawać mu satysfakcji poniżania Polaków

  10. duch1 25 Październik 2009 / 19:48

    gdzie mozna kupic ta ksiazke ? xd

    • Rikardo 11 Maj 2010 / 21:37

      Ja wypożyczyłem obie książki prof.Grossa w bibliotece publicznej.Pozdrawiam

  11. Magnus_one 14 Listopad 2009 / 21:11

    Przyroda nie znosi próżni. Stąd też takie gross-łąjdactwo, jak może, też się wszędzie wciśnie. To, kim jest osobnik „G”, to my już wiemy… Ale kim są ci, którzy (piastując stanowiska państwowe) mu na to pozwalają? Tak, tak – to się nazywa V kolumna.

  12. Rasputin 17 Kwiecień 2010 / 23:33

    Ksiazki i wypowiedzi Jana Grossa sa najlepszym
    przyczynkiem do zrodel polskiego antysemityzmu.
    Nie jest tajemnica, ze Polacy na ogol nie lubia
    Zydow. Nie przepadaja tez za Rosjanami i Niemcami
    Musza byc tego powody. Nie ma na swiecie
    kraju, w ktorym Zydzi byliby popularni.Musi wiec byc cos w
    funkcjonowniu spolecznym tego narodu, co antagonizuje
    spoleczenstwa, wsrod ktorych sie zagniezdzili.Moze zamiast
    wypisywac polakozercze oskarzenia warto byloby przyjrzec
    sie tej „odwrotnej stronie medalu?”

  13. Rikardo 11 Maj 2010 / 21:34

    Cieszę się że prof.Gross napisał STRACH i SĄSIEDZI.Nie jestem żydem,ale okazało się że urodziłem się i mieszkałem w mieszkaniu zrabowanym żydom/W-wwa ul.Wilcza/Wypytałem o to moich dziadków i potwiedzili moje przypuszczenia .Niechęc do żydów ma podłoże nie anysemickie lecz czysto rabunkowe.Grabienie żydowskiego mienia w wojne i po wojnie w szczególności było powszechne.Czy niżej w chierarchi społecznej stali grabieżcy tym okrutniej i bezwzględniej.Mam 58lat i dopiero publikacje prof.Grossa potwierziły moje obawy.Z poważaniem Ryszard Janusz Szafraniec

    • Huzarus 11 Maj 2010 / 22:17

      To bardzo ciekawa historia. Nasuwa się kilka pytań w związku z twoją wersją zdarzeń:
      1. Czy budynek w którym mieszkasz przetrwał wojnę? W jakim stanie?
      2. Kto zrabował mieszkanie Żydom: faszyści, komuniści czy twoi dziadkowe?
      3. Co to znaczy, że mieszkanie należało do Żydów: czy było ich stuprocentową własnością, a może było obciążone hipoteką?

      • Luk skaj woker 4 Styczeń 2011 / 20:03

        A, jakby… Ci czlowieku dobry…Ktos dom podpierdzielil…PYTALBYS ??? Trzeba wiedziec, komu sie kradnie.
        Uczciwosc… Sumienie.. Szczerosc… ZMARLE CECHY ? ? ?
        Niemcom zarzucamy, ze nie reagowali, nie sprzeciwiali sie.
        To samo zarzuca sie nam. Z racją.
        Chris

  14. third eye 3 Styczeń 2011 / 21:49

    Gross jako prostytutka żydowska sprzedała swoje 4 litery firmie holokaust. Dla czego firmie ponieważ żaden z żydów za oceanem nie kiwnął palcem w sprawie swoich braci mordowanych w europie. A to dla czego? Ponieważ sami finansowali tą wojnę aby swoich rodaków oskubać z majątku, który teraz próbują przywłaszczyć jako niby należne im zwroty. A przecież trzeba z kogoś zrobić winnego żeby odsunąć podejrzenie od siebie.

    • Luk skaj woker 4 Styczeń 2011 / 20:04

      Jak i my wciskamy Niemcom calą wine, zeby wyjsc na czysciutko ???

  15. Bury 4 Styczeń 2011 / 17:37

    precz z grosem……..niech nie maci w Polsce…….nich rzadzi u siebie!!!!!!!!!!!! niech bredni nie pisze, bo tego nikt nie kupi

  16. franek 8 Styczeń 2011 / 11:35

    Dzięki takim poglądom, książki pana Grossa ściśle zasilają jego konto bankowe ,a czy to nie jest to samo co robili niby KOPACZE po drugiej wojnie,dorabia się krzywdą innych,

  17. franek 8 Styczeń 2011 / 11:47

    a dowiadywał się ktoś,skąd Żydzi mieli takie majątki,w jaki sposób się dorabiali ???
    jak grabili naszych prapradziadków,przywłaszczali majątki swoich braci???

  18. franek 8 Styczeń 2011 / 11:52

    ciekawa lektura „Wymyślenie żydowskiego narodu” Szlomo Sanda

  19. as 24 Marzec 2011 / 17:11

    franek – prymitywny polski katol

  20. Zbiggniew 12 Listopad 2012 / 22:29

    O czym tu dyskutować? Mamy tu paszkwilanta piszącego książki na zamówienie. W ksiązkach Grossa mamy prawdziwe sciencie-fiction zamiast historii. Tyle prawdy co u Dana Browna. Oto 1600 ofiar w Jedwabnym zamiast udokumentowanych ponad 300, wyrok na Żydzie UB-ku, jako przejaw antysemityzmu, Polaków którzy pomagają UB po wojnie mordować Żydów, chociaż w tym czasie wszystkie wyższe stanowiska w Urzędzie Bezpieczeństwa obsadzali właśnie Żydzi, ani słowa o zbrodniach ludności żydowskiej na swoich polskich sąsiadach, przez dwa lata sowieckiej okupacji po 17 września 1939 roku i.t.d, i.t.d…. Fikcja miesza się u Grossa z faktami. Śmieszne to i straszne, bo obrazuje do czego może się posunąć chory umysł. Może tak wizyta u psychiatry?… Ciekawy przypadek kliniczny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s