Bill i Hillary Clinton – jak zdobyli majątek?

W krótkim czasie Clintonowie awansowali do finansowej elity Ameryki. Gdy na początku 2001 r. Bill Clinton odchodził z Białego Domu, a jego żona zaczynała karierę w Senacie, mieli długi szacowane na około 12 mln dolarów. W ciągu ośmiu lat mocno odbili się od dna, zarabiając prawie 110 mln dolarów.

Od kilku miesięcy rywal Hillary Clinton w walce o demokratyczną nominację prezydencką Barack Obama nalegał, by opublikowała te dane. Sprawa była o tyle istotna, że Hillary występuje w wyborach w roli obrońcy grup najmocniej dotkniętych pogarszaniem się stanu amerykańskiej gospodarki. Tymczasem okazuje się, że w krótkim czasie Clintonowie awansowali do grona 15 tysięcy najbogatszych rodzin Ameryki. Jak zauważył „Los Angeles Times“, na samo utrzymanie rezydencji wydają wielokrotnie więcej, niż wynoszą średnie zarobki amerykańskiej rodziny.

Sztab Hillary Clinton stara się przedstawić sprawę w pozytywnym świetle. Sama była pierwsza dama podkreśla, że pieniądze przyszły same. – Ku mojemu i jego zaskoczeniu mój mąż zarobił od czasu odejścia z urzędu bardzo dużo pieniędzy, robiąc to, co lubi najbardziej: mówiąc do ludzi – wyjaśniała.

Po odejściu z Białego Domu Bill Clinton podróżował po całym świecie, wygłaszając przemówienia. W wyjątkowo pracowitym roku 2005 przemówień tych było 352, średnio niemal jedno dziennie. Eksprezydent zarobił w ten sposób aż 52 mln dolarów. Prawie 30 mln przyniosły mu dwie opublikowane przez niego książki.

Była pierwsza dama też nie może narzekać – jej autobiograficzna, 562-stronicowa książka wydana w 2003 r. przyniosła jej 10,5 mln dolarów, a senacka pensja kolejne 1,1 mln.

Szczególną uwagę mediów i ekspertów zwróciły jednak związki Billa Clintona z firmą inwestycyjną Yucaipa prowadzoną przez jego przyjaciela miliardera. W ostatnich pięciu latach były prezydent otrzymał od niej ponad 15 mln dolarów. Nie jest jasne, za co. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że wysokość wynagrodzenia i to, że było wypłacane regularnie w równych sumach, wskazuje, iż stanowiło coś w rodzaju pensji, zapłaty za wykonywane usługi, a nie za występy publiczne.

Na takie pieniądze trzeba zwykle zapracować. Jeśli to szejk Dubaju płaci mężowi osoby, która może zostać prezydentem USA, dobrze byłoby wiedzieć, za co” – powiedział agencji Bloomberga profesor Uniwersytetu Yale i były urzędnik Departamentu Skarbu Michael Graetz.

Szejk Dubaju jest jednym z głównych udziałowców zarejstrowanej w Los Angeles Yucaipy.

W porównaniu z Hillary Clinton i jej mężem Barack Obama prezentuje się skromnie.

W 2006 r. zarobił wraz z żoną „zaledwie” milion dolarów, a rok wcześniej nieco ponad półtora miliona.
Źródło : Rzeczpospolita: Miliony państwa Clintonów
Piotr Gillert 06-04-2008

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s