Świat wg Koreańczyków

Według Koreańczyków w centrum świata znajduje się Korea (mogę to jeszcze zrozumieć, każdy może mieć swoją wizję rzeczywistości).
Ale żeby umieszczać Polskę (Warszawę) na Syberii to lekka przesada 🙂
Nie mówiąc o rozciągnięciu granic Niemiec na Białoruś. A może to mapa z lat 40 zeszłego wieku.

Koniecznie wyślij znajomym 🙂

Swiat wg Koreańczyków
Swiat wg Koreańczyków

Źródło: SK Eurochem

Reklamy

Kryzys gospodarczy 2008-2009 wg. Petera Schiffa

Przewidywania dotyczące kryzysu gospodarczego.
Chcesz wiedzieć jak będzie wyglądał kryzys gospodarczy w latach 2009-2010 i co jest jego przyczyną?
Peter Schiff przedstawia gorzką prawdę (nagranie z końca października 2008).

Za filmy podziękowania dla Michała Żabińskiego

Raport Human Rights Watch

Human Rights Watch opublikował właśnie raport na temat łamania praw człowieka na świecie w 2008 roku. Oto dwa akapity poświęcone w tym dokumencie Polsce (podkreślenia moje –mm):

„Government expressions of homophobia remain a problem. In March, in a nationally televised speech, President Lech Kaczynski threatened to block ratification of the Lisbon Treaty, claiming that the EU Charter on Fundamental Rights and Freedoms would force Poland to legally recognize same-sex relationships.

Reproductive rights remain extremely limited, with lack of sex education and limited access to contraceptives. Access to safe and legal abortion is severely restricted by law, which criminalizes abortion in most circumstances. The law also protects a doctor’s right to refuse to provide abortion services for reasons of “conscience.” As a result, there is a high incidence of illegal and generally unsafe abortions, jeopardizing women’s health and lives”.

W pierwszym akapicie mowa o „expressions of homophobia”, choć autorzy są w stanie przytoczyć tylko jedną „expression”. W dodatku umieszczanie tej wypowiedzi w kontekście „łamania praw człowieka” jest, mówiąc delikatnie, lekką przesadą.

W drugim akapicie zaś Human Rights Watch krytykuje prawo, które pozwala lekarzom odmówić wykonania aborcji w ramach tzw. klauzuli sumienia. Domyślam się, że gdyby lekarzy-katolików zmuszano do wykonywania aborcji pod karą grzywny, Polska byłaby dla HRW wzorem do naśladowania.

Zajrzyjmy teraz do rozdziałów poświęconych innnym krajom.

Iran i Kuba to dwa kraje, które RZECZYWIŚCIE prześladują homoseksualistów, ale z raportu HRW się tego nie dowiemy.

We fragmencie dotyczącym sytuacji w Arabii Saudyjskiej nie tylko nie ma informacji o homoseksualistach, nie ma też słowa o prześladowaniu chrześcijan. W części zatytułowanej „Freedom of Religion and Religious Discrimination” jest mowa m.in o gnębieniu Izmailitów (szyicki odłam Islamu), którzy „mają problemy ze zdobyciem pozwolenia na budowę meczetów”.

W Chinach prześladowani są wyznawcy rozmaitych religii, ale na specjalnie wyróżnienie zasłużyli tylko protestanci i członkowie Falun Gong. Katolicy już nie. Na 13 stronach poświęconych Chinom nie ma też ANI JEDNEGO ZDANIA o kobietach zmuszanych do aborcji w 9. miesiącu ciąży, choć, dziwnym trafem, po wpisaniu w Google‘u „China forced abortions” otrzymujemy ponad 300 tysięcy wyników.

Rozdział poświęcony Włochom rozpoczyna się od słów: „Silvio Berlusconi…” Reszty możecie się domyślić.

Stany Zjednoczone: jeden z głównych bohaterów raportu (15 stron, dwie więcej niż w przypadku Chin). Zarzutów całe mnóstwo, najciekawszy jednak dotyczy – znów – praw homoseksualistów. HRW ubolewa mianowicie, iż w wyniku referendum w Kalifornii zdelegalizowano w tym stanie małżeństwa osób tej samej płci.

To zaiste wyjątkowa perwersja – uznać za naruszenie praw człowieka fakt, iż obywatele pewnego kraju podjęli suwerenną decyzję w demokratycznym głosowaniu.

***

Produkując takie „raporty” Human Rights Watch traci resztki swojej – i tak już mocno nadwerężonej – wiarygodności.

Jakich bowiem odpowiedzi udziela na dręczące nas pytania:

W którym kraju homoseksualiści są bardziej prześladowani, w Polsce czy w Iranie? Czy na większe potępienie zasługuje polski lekarz-katolik odmawiający aborcji, czy chiński lekarz-ateista dokonujący aborcji w 9. miesiącu ciąży? Czy prześladowania religijne w krajach muzułmańskich polegają na „problemach ze zdobyciem pozwolenia na budowę meczetu”? Jaka jest wartość raportu Human Rights Watch?

I wreszcie: gdzie powinno być miejsce takiego dokumentu? Tylko tutaj odpowiedź wydaje się oczywista.
Marek Magierowski

Źródło: Rzeczpospolita: Raport Human Rights Watch – do kosza
16.01.2009

Feministyczne mamy jako politycy

Minister sprawiedliwości Francji – 43-letnia Rachida Dati, wróciła do pracy pięć dni po urodzeniu dziecka. W szoku jest nie tylko Francja. Pisały o tym nawet wietnamskie media.

Ubrana w czarny kostium i wysokie szpilki Rachida Dati przekroczyła w środę progi Pałacu Elizejskiego, gdzie odbywało się noworoczne posiedzenie rządu. Pod pachą taszczyła plik dokumentów, a uśmiech od ucha do ucha nie znikał jej z twarzy. Media odnotowały, że z gmachu MSW do Pałacu Elizejskiego przeszła na piechotę. Zaledwie kilka godzin wcześniej wypisała się ze szpitala, w którym – w ubiegły piątek – przyszła na świat jej pierwsza córka Zohra. – Poród nie jest chorobą – oznajmiła.

Internet natychmiast zaroił się od komentarzy. „Pięć dni po cesarskim cięciu? To śmieszne i nie ma z czego być dumnym. Ona z pewnością nie jest przykładem dla innych matek” – pisze „Lancs” na stronie brytyjskiego „Daily Mail”. „Kimberly z Toronto”: „Szkoda dziecka. Praca jest dla niej ważniejsza?”. „Meme z Leeds”: „Głupia kobieta. Chce, by widziano w niej superwoman”.

Ale Dati nie pobiła rekordu. Lepsza od niej była Sarah Palin. 44-letnia była kandydatka republikanów na wiceprezydenta USA wróciła w ubiegłym roku do pracy trzy dni po urodzeniu synka. Jej piąte dziecko Trig Paxson Van Palin przyszedł na świat 18 kwietnia jako wcześniak z zespołem Downa. 21 kwietnia gubernator Alaski już organizowała spotkanie w sprawie gazociągu. Zapowiedziała, że nie bierze urlopu macierzyńskiego, będzie przychodziła z dzieckiem do pracy. Jej sekretarka uściśliła: – Pani Palin będzie brała zwolnienia, gdy będzie umówiona z synkiem do lekarza i za każdym razem, gdy będzie on tego potrzebował. – Nie chciałam, by mieszkańcy Alaski się bali, że nie będę w stanie wypełnić moich obowiązków – tłumaczyła swą decyzję Palin.

Cztery dni wcześniej swoje trzecie dziecko urodziła aktorka Cate Blanchett. Do pracy wróciła po sześciu dniach.

W polityce jest coraz więcej kobiet. Nikogo nie dziwi, że będąc na wysokim stanowisku, decydują się na dziecko. Większość korzysta jednak z urlopów macierzyńskich, przynajmniej częściowo.

Hiszpańska minister obrony Carme Chacon wróciła do pracy sześć tygodni po porodzie. Małym Miguelem zajął się jej mąż. Tuż przed porodem pani minister wizytowała wojska hiszpańskie w Afganistanie ku oburzeniu niektórych mediów, przekonanych, że naraża życie i zdrowie swoje i dziecka. Na porodówkę poszła niemal z marszu, a gdy tylko urodziła synka, zaczęła regularnie konsultować się z zastępującym ją szefem MSW i ze swoimi współpracownikami. Wkrótce zresztą zamieszkała w Ministerstwie Obrony, by móc trzymać rękę na pulsie. Wreszcie przerwała przysługujący jej 16-tygodniowy urlop macierzyński i wróciła do pracy. Urlop dokończył za nią mąż.

Niektóre młode matki w Hiszpanii próbują pogodzić politykę z urlopem macierzyńskim. Deputowanym ułatwia to regulamin hiszpańskiego parlamentu, który wyraźnie mówi o możliwości wykorzystywania nowych technik komunikacyjnych, takich jak wideokonferencje czy e-maile po to, by przebywający na urlopach rodzice mogli głosować, nie ruszając się z domu. Pierwszą parlamentarzystką upoważnioną do głosowania z domu była Mercedes Sanchori, socjalistka z Walencji. Lokalny parlament przychylił się w ubiegłym roku do jej prośby, by po porodzie mogła uczestniczyć w jego pracach na odległość. Śledzi przebieg obrad w Internecie, sekretarka zaś wysyła jej e-mailem zaszyfrowany formularz do głosowania. Po odszyfrowaniu go i wypełnieniu, pani Mercedes odsyła go – przed rozpoczęciem głosowania – do parlamentu.

W Finlandii w rządzie niemal zawsze jest minister w ciąży. Ostatnio, w 2007 roku, dziecko urodziła minister środowiska Paula Lehtomaki.

Wcześniej, w 2005 roku, gdy została mamą pierwszy raz, była ministrem handlu zagranicznego i rozwoju. Na urlopie macierzyńskim przebywała pół roku. W tym czasie zastępował ją inny urzędnik.

– W Finlandii można wręcz mówić o oczekiwaniu społecznym, by kobieta po porodzie zajęła się dzieckiem, zamiast natychmiast wracać do pracy – mówiła nam Liisa Talonpoika, jedna z doradczyń fińskiego rządu.

Rzeczpospolita: Gdy minister rodzi dziecko
Katarzyna Zuchowicz , Małgorzata Tryc-Ostrowska 09-01-2009

Wystąpienia hołoty w Grecji – filmy i zdjęcia

Demonstracje (zamieszki) wywołane przez lewactwo, anarchistów i inną hołotę w Grecji w 2008 roku

Zdjęcia i filmy
Amatorski film z „pokojowej demonstracji”
http://www.dailymotion.pl/swf/x1cnbk

niszczenie Świętego Mikołaja

http://www.dailymotion.pl/video/x7pc6s_grce-emeute_news

Prezent na Wigilię dla Grekokatolików (umieszczony na murach ateńskiej katedry)
Greece Police Shooting

Czy czeka na kolejna rewolucja?