Faszystowskie metody w praktyce

Jedną z faszystowskich (socjalistycznych lub lewackich jak kto woli) praktyk jest ograniczenie rodzicom możliwości przekazywania dzieciom wartości. Przymus chodzenia do szkoły jest świetnym przykładem ograniczenia wolności. Przodują w tym Niemcy.
Ciekawe kiedy zagości u nas takie wspaniałe prawo.

——————-

Uwe Romeike wraz z żoną Hannelore i piątką dzieci w Tennessee mieszkają od 2008 r. W przeciwieństwie do większości azylantów, nie uciekli oni przed wojną czy dyktatorskimi rządami. Para ewangelików ze względów religijnych nie chciała posyłać dzieci do szkoły. – Przez ostatnie 10 – 20 lat program nauczania w szkołach publicznych stawał się coraz bardziej sprzeczny z wartościami chrześcijańskimi – tłumaczył Uwe Romeike.

Zgodnie z niemieckim prawem rodzicom, którzy uchylają się od obowiązku szkolnego, grozi grzywna lub nawet więzienie. Amerykańskie media przypominają przypadki, gdy policjanci wraz z pracownikami opieki społecznej wkraczali do domów i odbierali rodzicom dzieci.

W 2006 roku również do domu państwa Romeike przyszli policjanci i zaprowadzili ich dzieci do szkoły. Na wyjazd do USA małżeństwo zdecydowało się rok później, gdy sąd orzekł, że w najpoważniejszych przypadkach pracownicy opieki społecznej mogą odbierać dzieci rodzicom.

– Wiedzieliśmy, że musimy uciekać – opowiadał Uwe Romeike.

Rzeczpospolita

: Niemcy dostali azyl polityczny
jap 28-01-2010

Reklamy

Jak tchórze się tłumaczą cd..

Nie wiedziałem,  że będzie kontynuacja tej przykrej historii z panem Doxą. A tu proszę minęło kilka godzin i mamy kolejny post naszego tchórza.  Odnoszę dziwne wrażenie że jego cześć dotyczy mnie

…Zdarzają się osobnicy, którzy zwyczajnie trolują komentarze. Podczas rejestracji podają niepoprawny adres, pod którym nie można się z nimi skontaktować, nie przestrzegają zasad kultury i zapominają że to jest mój blog i obowiązują tu moje prawa, z którymi można zapoznać się w zakładce z zastrzeżeniami prawnymi.

pan Słomski nic nie wspomina o zakładzie i o tym że ktoś go przyjął. Tylko o wolności do wypowiedzi i sowich odczuciach.

Nic o honorze. Pewnie kwestia nieznana 🙂

Gardzę tchórzliwym blogerem Doxa

Gardzę tchórzami. Szczególnie gardzę tchórzami, którzy kłamią i boja się polemizować ze swoim kłamstwem.

Takim tchórzliwym człowieczkiem jest Przemysław Słomski występujący pod pseudonimem Doxa prowadzący blog http://www.slomski.us

Poczynił on następujący wpis. Odniosłem się do jego części (pogrubiona część) pisząc komentarz. Niestety „pan” Słomski jest tchórzem i nie umieścił mojego komentarza gdyż ciężko byłoby z nim polemizować. Tchórz Słomski ma faszystowskie poglądy w kwestii życia ludzkiego. Trzeba to wytykać.
W związku z tym, że mam własnego bloga postanowiłem umieścić odpowiedz u siebie.

Wpis Przemysława Tchórza Słomskiego
Freakonomics

Polecam zapoznanie się i zakup książki Freakonomics: a rogue economist explores the hidden side of everything.

Autor posiada unikalną umiejętność łączenia przyczyn i ich efektów tak daleko odległych, że wydaje się że zupełnie nie połączonych. Ma także odwagę wypowiedzieć się za kontrolą rozmnażania, czego większość autorów boi się dotknąć.

Zwróćmy uwagę na tragedię, która dotknęła Haiti. Przez te kilka dni widziałem dziesiątki lub setki reklamówek skłaniających ludzi do składania ofiar na rzecz Haitańczyków. Jestem założyć się o Krugerranda przeciwko orzeszkom ziemnym, że nie więcej niż 5% z zebranych środków dotrze do potrzebujących. Reszta zostanie zużyta na pokrycie kosztów tych reklam, wynagrodzenie pracowników czy zwyczajnie rozkradziona po drodze i na miejscu.

Spośród tych wielu reklam nie widziałem ani jednej akcji tak naprawdę potrzebnej – uświadamiania seksualnego i finansowania antykoncepcji. Haiti jest biedne, bo jest przeludnione. Ale tego się nie mówi, bo jakże to tak zabraniać komuś się rozmnażać. Tabu. No i kler jakże byłby oburzony – antykoncepcja to najgorsza z możliwych zbrodni, gdyż zmniejsza ilość owieczek do pasienia.

Jestem za walką z ubóstwem. Niestety, aby coś leczyć należy najpierw wskazać przyczynę i postawić diagnozę. Należy szczerze i otwarcie powiedzieć, że główna przyczyną ubóstwa jest dziedziczenie biedy, nadmierna ilość dzieci w rodzinach, które zwyczajnie nie są w stanie się wyżywić. Jest możliwa skuteczna walka z ubóstwem, ale trzeba ją rozpocząć od uświadamiania i finansowania antykoncepcji. Ale to oczywiście się nie stanie – trzebaby spalić wszystkie obiekty religijne i skrócić o głowę wszystkich szamanów nawołujących do niekontrolowanego wzrostu populacji owieczek w imię boże.

——————

Mój komentarz:

Ja też nie lubię tych parszywych organizacji charytatywnych. A szczególnie nienawidzę tych parszywych złodziei i kłamców katolickich organizacji charytatywnych. To co zrobił Polski Caritas dla ofiar Tsunami jest doskonałym przykładem podłości, złodziejstwa, bezmyślności i zaściankowej niecywilizowanej ideologii.
1. W Indiach budują dom dziecka w którym przebywać 100 sierot. Przecież w Indiach jest takie przeludnienie. Te dzieci powinny zdechnąć jak psy. zrobiłyby więcej przestrzeni życiowej dla innych. Nie będę rozwijał tematu, że w ogóle nie powinny się narodzić.
2. To samo zrobili na Sri Lance. Dom dziecka dla 30 sierot. W 2008 roku wydali na ten cel 90 093,10 zł. Są to obrzydliwi złodzieje i gwałciciele (nikt chyba nie ma wątpliwości, że tak na prawdę takie ośrodki powstają po to aby dać ujście księżom zboczeńcom. WYRŻNĄĆ KSIĘŻY a założone ośrodki oddać ekologom pod opiekę).
3. Caritas Polska wydał w 2008 roku 1 144 041,79 zł na wsparcia 3041 osieroconych dzieci – z kwoty tej pokrywane są koszty utrzymania oraz wyżywienia osieroconych dzieci w publicznych i niepublicznych placówkach opiekuńczych, a także koszty ich edukacji.
Oznacza to aż 381 zł/ dziecko/ rok. Można to podsumować krótkim stwierdzeniem ZŁODZIEJSTWO I ROZPUSTA. Ileż to za te pieniądze można by wyprodukować prezerwatyw. Ile programów świadomego rozwoju rodziny. A sieroty mogłyby posłużyć jako kompost do ekologicznych upraw.

A najśmieszniejsze jest to, że te wszystkie pieniądze dali głupi polaczkowie katolicy (oczywiście tylko ci zaściankowi bo ci światowi przez całe życie akumulują kapitał i rozwijają cywilizację. Co ja plotę przecież nie można być światowcem i katolikiem jednocześnie)

Więcej o tym marnotrawstwie pieniędzy (nie bójmy się tego słowa ZŁODZIEJSTWIE GWAŁCICIELI DZIECI) możesz przeczytać tutaj.

I na końcu przyjmuję zakład twój Krugerrand przeciwko moim orzechom. Z pewnością są takie organizacje które marnotrawią 95% zgromadzonych środków (o ile dobrze pamiętam specjalizują się w tym agencje ONZ). Jednak są też takie, których koszty działalności stanowią kilka-kilkanaście % wpływów. Taką organizacją jest parszywy Katolicki Caritas Polska, którego koszt w 2008r. stanowiły PONAD 7% wpływów (ale ci gwałciciele nakradli i przepili).

Raport z działalności Caritas w Polsce za 2008 r.

Masz mojego e-maila. Odezwij się podam Ci adres żebyś mógł mi przysłać wygranego przeze mnie Krugerranda.

——————-

Historia ma swój dalszy ciąg tutaj

Chrześcijanie w Egipcie

W miejscowości Nag Hammadi, gdzie w środę przed północą doszło do masakry, wybuchły gwałtowne zamieszki. Około 5 tysięcy chrześcijan koptów starło się z policją przed budynkiem kostnicy, w którym złożono ciała sześciu ofiar ataku. Wzburzeni koptowie obrzucili policjantów gradem kamieni, stróże porządku odpowiedzieli granatami z gazem łzawiącym.

Do masakry, która wywołała gniew chrześcijan, doszło po zakończeniu pasterki (koptowie obchodzą Wigilię 6 stycznia). Przed kościół św. Jana w centrum miejscowości podjechał samochód z trzema mężczyznami – jeden z nich otworzył ogień do wiernych. Zginęło pięć osób, w tym muzułmanin pracujący w parafii jako ochroniarz. 10 osób, w tym dwoje wyznawców islamu, zostało rannych. Wcześniej ci sami mężczyźni zamordowali dwóch chrześcijan w pobliskim centrum handlowym.

Koptyjski biskup Kirollos powiedział, że dostawał przed świętami pogróżki. Postanowił w związku z tym rozpocząć i zakończyć pasterkę godzinę wcześniej niż zwykle. Zamachowcy nie dali się jednak zwieść. Wychodzącego z kościoła Kirollosa minął ciemny samochód. – Gdy żegnałem się z kimś przy bramie, gruchnęły serie z karabinów maszynowych – relacjonuje hierarcha.

Według egipskiego resortu spraw wewnętrznych atak był prawdopodobnie kolejnym aktem zemsty wyznawców islamu za zgwałcenie przez chrześcijanina 12-letniej muzułmanki w listopadzie ub. r. W Nag Hammadi wybuchły wtedy rozruchy – wyznawcy Allaha przez pięć dni podpalali i demolowali domy koptów. Nie wyklucza się, że ów gwałt kopta na muzułmance był z kolei zemstą za wcześniejszy gwałt muzułmanów na chrześcijance.

Koptowie, których doktryna jest najbardziej zbliżona do prawosławnej, stanowią – według oficjalnych danych – około 10 procent liczącego 80 milionów mieszkańców Egiptu. Sami twierdzą, że w rzeczywistości jest ich więcej. Głównym punktem zapalnym w stosunkach pomiędzy nimi a muzułmanami są właśnie porwania kobiet i gwałty. We wrześniu ub.r. egipski tygodnik „Al Ahram” ostrzegł, że konflikt na tym tle osiągnął „punkt wrzenia” i lada chwila może dojść do jakiejś tragedii. Młode koptyjskie kobiety są często porywane przez gangi muzułmanów, zmuszane do zmiany wiary na islam oraz do zawarcia małżeństwa z muzułmaninem. Taki los spotyka nawet 12-latki. Oprawcy porywają często kobiety wprost z ulicy, a przejście na islam wymuszają za pomocą zbiorowego gwałtu. Scenę upokorzenia kobiety fotografują, po czym stawiają ofierze warunek: przechodzisz na islam albo pokażemy fotografie całej twojej rodzinie i znajomym.

„One wolałyby raczej umrzeć, niż do tego dopuścić” – powiedziała „Washington Times” działaczka na rzecz praw koptów Mary Abdelmassih. Według Assyrian National News Agency większość porwanych zostaje żonami niewolnicami muzułmanów. Na ocalenie mogą liczyć tylko kobiety pochodzące z zamożniejszych rodzin, które stać na zapłacenie porywaczom wysokiego okupu. W wielu przypadkach koptom trudno jest liczyć na wsparcie policji, gdyż funkcjonariusze są powiązani z porywaczami. Uprowadzenia stały się dla gangów intratnym biznesem. Korzystają z tego, że część islamskich organizacji charytatywnych wypłaca nagrody pieniężne osobom, którym udało się nawrócić kogoś na islam.

Według mieszkającego obecnie w Stanach Zjednoczonych egipskiego socjologa Magdima Khalila przymusowa islamizacja koptów jest częścią polityki państwa, a gangi „nawracaczy” otrzymują wsparcie finansowe od władz i korzystają z ochrony Służby Bezpieczeństwa. Koptowie będący potomkami rdzennych mieszkańców Egiptu, zamieszkujących ten kraj przed islamskim podbojem, są obiektem prześladowań już od 40 lat.

Chrześcijanie na celowniku

Chrześcijańskie organizacje pomocowe szacują, że co roku na całym świecie podlega rozmaitym represjom około 200 milionów wyznawców Chrystusa. – To zjawisko nasila się w czasie Bożego Narodzenia i Wielkanocy – mówi „Rz” Max-Peter Stussi z organizacji Międzynarodowa Solidarność Chrześcijańska. Według niego najwięcej ataków ma miejsce w Egipcie i Pakistanie. W końcu grudnia grupa Pakistańczyków zastrzeliła swojego chrześcijańskiego znajomego, bo nie chciał się wyrzec wiary. W irackim Mosulu dzień przed Wigilią przed kościołem wybuchła bomba, zabijając jedną osobę. W ostatnich latach z Iraku uciekły dziesiątki tysięcy chrześcijan. – Żyją tam w ciągłym strachu. Prowadzona jest świadoma kampania, by wypędzić ich z kraju – mówi ksiądz z Jordanii Raymond Moussali. W Iranie chrześcijanie mogą obchodzić święta tylko pod warunkiem, że nie będzie wśród nich żadnych muzułmanów. Szejk Jusuf al Karadawi z Kataru wydał przed Bożym Narodzeniem przesłanie do muzułmanów całego świata, apelując, by nie tolerowali na ulicach i w sklepach choinek i innych symboli Bożego Narodzenia. Apel nadała katarska telewizja.

Rzeczpospolita: Krwawa pasterka w Egipcie
Marcin Szymaniak 07-01-2010

Jak Tym u Barei zadebutował

Mała ciekawostka o tym jak Stanisław Tym zadebiutował u Stanisława Barei.
Nie mogłem się powstrzymać przed zamieszczeniem tej arcy ważnej informacji o herosach kina.
Jest to fragment wywiadu z Ewa Błaszczyk.

Bareja miał talent do odkrywania dla filmu różnych ludzi.

Ostatnio byłam na promocji książki o nim i się strasznie uśmiałam, kiedy przypomniałam sobie, jak Tym zagrał swój pierwszy epizod u Barei. Otóż zdjęcia miał wtedy Jurek Dobrowolski, a Staszek Tym przyjechał po niego na plan swoją dacią 1300. No i Dobrowolski poszedł do reżysera i mówi: „Barejo, to jest mój przyjaciel, wybitny specjalista od ról trzecioplanowych. Przyjechał po mnie dacią 1300 i, jak się domyślasz, będziemy musieli w drodze powrotnej tankować. A jest specjalistą tak wybitnym, że musi u ciebie, Barejo, zadebiutować”.

Co Bareja na takie dictum?

On zrobił swój słynny grymas i mówi: „Jak ja mam to niby zrobić, skoro zostało mi ostatnie ujęcie i jest to zbliżenie twojej ręki, która przystawia pieczątkę?”. Na co Jurek odparł: „Barejo, pan Tym jest tak wielkim specjalistą, że zagra moją rękę znacznie lepiej, niż ja kiedykolwiek bym to zrobił”. Tym zagrał i dostał na benzynę.

Bezpieczeństwo oszczedności bankowych

Jak na pewno wiecie wasze oszczędności w bankach są bezpieczne. Gwarantuje je Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Tak brzmi oczywiście oficjalna i jedyna właściwa wersja.
A co jeśli banki zaczną padać jak przysłowiowe muchy? A co jeśli zaczną padać zagraniczne banki, które mają oddziały w Polsce?
Sądzę, że sytuacja może wyglądać jak w poniższym artykule. Chciałbym podkreślić, że nie jest to opis jakiegoś scenariusza filmowego tylko rzeczywistość.

————-

Prezydent Olafur Ragnar Grimsson zawetował przygotowaną przez rząd ustawę o wypłacie z budżetu rekompensat dla cudzoziemców, którzy utracili swoje wkłady w upadłym islandzkim banku Icesave.

Chodzi o kwotę 3,8 mld euro. Islandia jest je winna rządom Wielkiej Brytanii i Holandii, które po upadku banku wypłaciły swoim obywatelom rekompensaty, a potem wystąpiły do Islandii o ich zwrot. Premier Johanna Sigurdardottir zapewniła, że spłata zobowiązań zagranicznych jest sprawą honorową Islandii i rząd znajdzie inny sposób. Eksperci zwracają jednak uwagę, że będzie to niezwykle trudne. Zgodnie z islandzkim prawem weto można obalić jedynie w narodowym referendum. Za prezydenckim wetem opowiada się jednak większość Islandczyków.

Pod petycją do prezydenta o zawetowanie ustawy podpisała się jedna czwarta obywateli, a w badaniach ankietowych 70 proc. było przeciwnych wypłatom dla cudzoziemców z kasy państwa. Autorzy petycji obliczyli, że spłata 3,8 mld euro kosztowałaby każdego wyspiarza 12 tys. euro. Tymczasem oni nie otrzymali utraconych w upadłych bankach pieniędzy.

W reakcji na to wydarzenie agencja Fitch Ratings obniżyła długoterminowe ratingi Islandii do poziomu „BB+/BBB+” z odpowiednio „BBB-/A-„, przyznając im perspektywę negatywną.

Upadły internetowy Icesave był filią największego prywatnego banku na wyspie – Landsbanki. Ten przed bankructwem uratowało przejęcie go przez rząd w Rejkiawiku. W wyniku bankructwa Icesave oszczędności straciło 400 tys. obywateli Wielkiej Brytanii i Holandii.

Ustawa umożliwiająca zwrot pieniędzy tym krajom miała otworzyć Islandii drogę do przyjęcia do Unii Europejskiej oraz pomóc w staraniach o dalsze pożyczki za granicą. Do tej pory Islandia dostała 2,5 mld dol. od krajów nordyckich oraz 2,1 mld dol. od Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Rzeczpospolita: Islandia nie spłaci długów
Iwona Trusewicz 05-01-2010

Problemy prawne w związkach homoseksualnych posiadających dziecko

Posiadanie przez pary homoseksualne dzieci (adoptowane lub własne) pociąga za sobą konsekwencje prawne.
Poniżej opisany ciekawy przypadek z USA w którym sąd odebrał biologicznej matce dziecko i przekazano je byłej lesbijskiej partnerce matki.
Jak zwykle konsekwencje poniesie dziecko.

—————–

Isabella została poczęta metodą in vitro, gdy jej mama Lisa Miller od dwóch lat żyła w lesbijskim związku z Janet Jenkins. Cała trójka mieszkała wtedy w stanie Vermont, który uznaje małżeństwa homoseksualne. Jednak w 2003 r. Lisa zabrała 17-miesięczne dziecko i wyjechała do Wirginii.

Janet Jenkins (źródło: AP)

Jenkins chciała odwiedzać córkę i uzyskała na to zgodę sądu. Jednak w tym czasie w życiu Lisy nastąpiły drastyczne zmiany. Tuż po rozstaniu wysłuchała kazania pewnego pastora, który mówił o życiu w grzechu. Poczuła, że homoseksualizm to grzech, stała się gorliwą chrześcijanką. Do dziś należy do Kościoła baptystów i pracuje w chrześcijańskiej szkole. Nie chce, by jej córka miała z homoseksualizmem cokolwiek wspólnego.

Lisa Miller (źródło: AP)

Nie podobało jej się na przykład to, że podczas jednej z wizyt Janet kąpała się razem z Isabellą. „Nie czuję się bezpiecznie, zostawiając z nią dziecko. Wierzę, że mam prawo dane od Boga i zagwarantowane konstytucją, by wychowywać moje dziecko zgodnie z moją wolą” – mówiła „Newsweekowi”. Zaczęła utrudniać wizyty byłej partnerce. Rozpoczęła też walkę o to, by sąd uznał jej wyłączne prawo do opieki nad dzieckiem.

Jednak Jenkins nie odpuściła. Argumentowała, że była przy narodzinach córki i czuje się jej rodzicem. Nie wyobraża sobie bez niej życia. I – jako lesbijka – nie chce, by dziewczynka wychowywała się w religijnym domu. Do dziś pozuje fotoreporterom w dawnym pokoju Isabelli wypełnionym zabawkami.

Sądy w Vermont i Wirginii przez pięć lat podejmowały różne decyzje. W listopadzie 2009 r. postanowiły jednak, że skoro Lisa Miller utrudnia wizyty drugiej matce, dziecko musi trafić pod opiekę Janet Jenkins.

– Nie można się bawić dzieckiem jak zabawką. Pomijając względy religijne czy seksualne, to jego dobro powinno być najważniejsze – mówi „Rz” oburzony brytyjski komentator John Rushton.

Za biologiczną matkę i jej córkę modlą się amerykańscy chrześcijanie. „Jenkins nie ma z Isabellą biologicznych i prawnych związków. Przez pięć lat nawet nie próbowała do niej zadzwonić ani napisać” – pisze gazeta „Christian Post”. Sojusznicy Miller liczą, że sąd apelacyjny w Wirginii zmieni decyzję. „Módlmy się, by sędziowie nie przedkładali homoseksualnych żądań ponad prawo i aby nie ignorowali konstytucji, na którą przysięgali” – napisała w oświadczeniu szefowa organizacji Concerned Women of America Wendy Wright.

Miller miała przekazać córkę Jenkins w piątek. Przestała się jednak kontaktować ze swoimi prawnikami i zniknęła. Grozi jej za to areszt.

Rzeczpospolita: Była lesbijka w sporze z eksżoną
Katarzyna Zuchowicz 02-01-2010