Czesi nie chcą euro

Po raz kolejny zazdroszczę Czechom prezydenta. W przeciwieństwie do Tusko-Komorowskich rządzący Czechami myślą o swoim kraju i obywatelach.

No i w końcu UE zaczyna pokazywać swoją prawdziwą twarz. Wraz z podpisaniem traktatu skończyły się rządy prezydentów i parlamentów. O wszystko trzeba prosić Brukseli.

—————-

Praski dziennik „Lidove Noviny” doniósł w sobotę, że tamtejszy rząd chce prosić Brukselę o zwolnienie kraju z konieczności zamiany korony na euro

Negocjacje w tej sprawie zalecają premierowi Petrowi Neczasowi prezydent Vaclav Klaus oraz Narodowy Bank Czeski. Argumentują to zasadniczą zmianą sytuacji w strefie. – Kiedy na wniosek Niemiec mówi się o wprowadzeniu do treści traktatu z Lizbony mechanizmów ochronnych dla bankrutujących państw strefy euro, jest czas, aby mówić o wyłączeniu Czech z unii walutowej – przytacza słowa prezydenta dziennik.

Do przyjęcia euro Czechy zobowiązały się podobnie jak Polska przy wstąpieniu do UE w 2004 roku. Praga tak samo jak nasz rząd nie określiła jeszcze terminu zastąpienia czeskiej korony unijną walutą. O ile jednak u nas podaje się daty 2017 – 2020, o tyle Czesi byli dotąd większymi optymistami i uważali, że będzie to możliwe około 2015 roku.

Czeski bank centralny przygotował analizę precyzującą, jak uniknąć przyjęcia wspólnej waluty (czy wyobrażasz sobie taką sytację w Polsce?). Jednak sam Neczas wyjaśnił gazecie, że rozumie motywy prezydenta i banku centralnego. – My tę możliwość w rzeczywistości mamy już teraz – stwierdził premier. – I choć de iure mamy obowiązek euro przyjąć, nie musimy tego robić i nikt nas do tego nie może zmusić.

Czesi mają podobne problemy co Polska – na drodze do euro stoi przede wszystkim wysoki deficyt budżetowy. Z tego samego powodu jako bardzo daleką określił wczoraj polską drogę do euro Jacek Rostowski, minister finansów. – Najpierw musimy wyjść z procedury nadmiernego deficytu – wyjaśnił Rostowski. – Przewidujemy, że to nastąpi najpóźniej w 2013 r. Ale musimy być też pewni, że ta stabilizacja finansów publicznych jest na takim poziomie, jakiego wymaga strefa euro, że poziom deficytu będzie osiągnięty w trwałej perspektywie.

Źródło: Rzeczpospolita: Czesi nie chcą euro. Przed nami daleka droga

Eksplozja popytu na srebro c.d.

Tydzień tamu pisałem o eksplozji popytu na srebro. Dla przypomnienia między 15 a 19 listopada sprzedaż srebra przez mennicę USA wzrosła blisko trzykrotnie.
Kolejny tydzień (22-26 listopada) przyniósł diametralną zmianę. W ciągu tygodnia sprzedano tylko 0,16 mln uncji (całkowita sprzedaż na dzień 26 listopada wyniosła 3,935 mln uncji).
Co z tego wynika? Moim zdaniem są dwie możliwości:
– mennica nie nadąża z produkcją (po wcześniejszej dużej sprzedaży magazyny puste),
– wzmożony popyt był efektem QE2 (dystrybutorzy obkupili się na zapas, a teraz na nich śpią).
Na dzień dzisiejszy skłaniam się ku drugiej opcji, gdyż nikt nie trąbi, że dystrybutorzy wstrzymują realizację zamówień. Ceny u dystrybutorów również pozostają na rozsądnym poziomie.
Zobaczymy jak sytuacja rozwinie się przyszłych tygodniach.

Wielki krzyzys 2.0 – akt drugi

Rządy wielu krajów podjęły decyzje żeby ratować swoje banki i gospodarki stosując Keynesowskie metody interwencji, co łącznie z utratą wpływów podatkowych doprowadziło do potężnego wzrostu zadłużenia. Teraz rynki finasnowe tracą zaufanie do rządów. Schemat jest taki sam. Najpierw silnie rośnie oprocentowanie obligacji. Potem premier i minister finasnów danego kraju twierdzi, że na pewno nie poprosi o pomoc międzynarodową. Potem oprocentowanie obligacji rośnie jeszcze bardziej, wszyscy widzą że kraj sobie nie poradzi i przyjeżdża MFW z książeczką czekową i listą reform. Taki schemat był w przypadku Grecji, w przypadku Irlandii, a dzisiaj minister finansów Hiszpanii powiedział, że oczywiście Hiszpania nie będzie potrzebowała pomocy, mimo bardzo wysokiego oprocentowania obligacji rządu. W każdym razie giełda Hiszpanii pikuje w dół od kilku dni.

Wszystko wskazuje na to, że padające kostki domina kryzysu zadłużenia Grecji i Irlandii uderzyły w Portugalię i Hiszpanię. Polska też stoi w rządku kostek domina. Na razie polski rząd powtarza ten sam schemat, który widzieliśmy w innych krajach, czyli słyszymy argumenty, że u nas jest inaczej, że mamy niższy dług publiczny, że jego część to dług emerytalny (wyjaśniam że to dla rynków finansowych jest bez różnicy, to są po prostu obligacje które trzeba zrolować), że mamy mocne fundamenty. Innymi słowy rząd twierdzi, że odległość od kostki domina stojącej przed nami (może to są Włochy) do nas jest tak duża, że jak tamta upadnie to nas nie sięgnie. Tylko rząd nie dostrzega, że tamta kostka jest tak duża, że padając przewróci nas samym podmuchem.

Apeluję po raz kolejny. Zaraza kryzysu finansów publicznych krąży po Europie, w pewnym momencie dojdzie do nas. Trzeba wziąć szczepionkę uodparniająca organizm. Tą szczepionką są reformy. Natomiast zamiana obligacji rynkowych w posiadaniu OFE na obligacje emerytalne to placebo. Przez chwilę poczujemy się lepiej (psychicznie), a odporność organizmu pozostanie bez zmian, czyli niska.
Krzysztof Rybiński
 
Źródło: Czy nadchodzi druga odsłona kryzysu?

Eksplozja popytu na srebro

Kilka dni temu pisałem o akcji Crash JP Morgan Buy Silver!.
Dziś jeszcze kilka zdań o popycie na srebro. Sądzę, że dobrym barometrem fizycznego rynku srebra (choć nie doskonałym) jest sprzedaż srebrnych monet bulionowych przez mennicę USA
W 2009 roku mennica USA sprzedała ich 28,76 mln uncji. Biorąc pod uwagę szacowaną światową ilość wyprodukowanych monet i medali na 78,7 mln uncji możemy przyjąć, że  mennica USA produkuje 36,5% światowej sprzedaży (w 2008 ponad 30%) .
W ciągu pierwszych 10 miesięcy średnia sprzedaż tygodniowa wyniosła 0,66 mln uncji srebra.
Na dzień 12.11 sprzedaż (od początku miesiąca) wyniosła ok. 1,950 mln uncji (wartość jest „około” gdyż skrupulatne zapisywanie rozpocząłem od wtorku czy środy).
W następne dni sprzedaż (od początku miesiąca) kształtowała się następująco:
15.11 – ok. 2,450 mln uncji.
16.11 – 2,950 mln uncji.
17.11 – 3,175 mln uncji.
19.11 – 3,775 mln uncji.

Co oznacza, że sprzedaż srebra w ostatnim tygodniu wyniosła ok. 1,825 mln uncji. czyli:

  • stanowiła 276% średniej sprzedaży z pierwszych 10 miesięcy.
  • i 2,32% zeszłorocznej światowej sprzedaży monet i medali,

Warto dodać, że mennica USA najczęściej publikuje dane o sprzedaży z kilkudniowym opóźnieniem.

Czy taką eksplozje popytu można uznać za panikę? Zobaczymy czy się utrzyma. Jedno jest pewne QE2 i sytuacja u Świnek rozwiewa złudzenia o świetlanej przyszłości.

Czy znasz inne źródła pokazujące bieżącą sprzedaż w innych mennicach (kanadyjska,australijskie, austriacka)?

A z polskim długiem coraz lepiej

Ostatnia w tym roku aukcja „dziesięciolatek” przyniosła spadek wycen rządowych papierów. Inwestorzy oferowali dziś za papiery średnio 960,88 zł, co odpowiada rentowności 5,772 proc. Jeszcze we wrześniu podobne obligacje na przetargu wyceniane były na 5,476 proc.

Od tego jednak czasu rentowności na rynku wtórnym wzrosły o około 40 pkt bazowych w wyniku obaw o podwyżkę stóp procentowych. Dilerzy potwierdzają więc, że gorsze ceny to wynik zmiany nastawienia inwestorów od tamtej pory. – Zważywszy na perturbacje na rynkach związane z problemami Irlandii, aukcję można uznać za udaną – komentują.

Rentowność obligacji dziesięcioletnich

Mimo gorszych kwotowań resort sprzedał dziesięciolatki o wartości 3 mld zł, co stanowiło górną granicę oferty. Popyt sięgnął niemal 4,9 mld zł (wobec niemal 9 mld zł we wrześniu).
Źródło: Rzeczpospolita

Warto zwrócić uwagę na ostatnie dwa zdania. Państwo wypycha maksymalną ilość obligacji jaką może, a popyt znacznie spadł.
Będziemy płacić coraz wyższe oprocentowanie.

Zniszcz JP Morgan-a, kup srebro!

W tamtym tygodniu Max Keiser podniósł pewną ideę. Ideę która może zmienić system finansowy, a co za tym idzie cały świat.

W skrócie idea ta polega na kupowaniu fizycznego srebra w celu szybkiego podniesienia jego ceny. Wzrost ceny przyczyni się do poniesienia przez bank JP Morgan ogromnych strat finansowych. Może to doprowadzić do jego upadku a tym samym do poważnych problemów całej branży.

Idea zaczyna przekładać się na działanie. Ludzie kupują srebro i nagrywają filmiki pokazując swoje zakupy

Niektórzy angażują się bardzie niż inni (kilkadziesiąt kilogramów. To się nazywa wiara w ideę)

Ludzie umieszczają tzw „silver porn” (jeśli zastanawiasz się dlaczego nazywają to porno zrozumiesz po obejrzeniu).

Max Keiser napisał manifest The Crash JP Morgan Buy Silver
The Crash JP Morgan Buy Silver Manifesto or: How to Get Hedge Funds To Do Your Dirty Work For You (beta)
November 16th, 2010 by maxkeiser

1 – JP Morgan has a huge short position in Silver – tied to a huge, extremely precarious derivatives position some estimate to represent approximately 1.5 trillion in risk to its balance sheet.
2 – Various exchanges around the world have been caught manipulating the price of Silver using ‘naked’ short sales (no, there is not always a buyer for every seller).
3 – Of all the actively traded commodities traded around the world, Silver is one of the least plentiful and its supply is shrinking.
4 – Hedge funds are taking physical delivery of Silver – adding substantial demand as well as exposing these exchange’s naked short positions – who are scrambling to deliver – jacking prices up to multi-decade highs – and inspiring these predatory funds to buy more Silver.
5 – There are billions of people around the world who are aware that banks have been committing assembly line fraud and embezzlement who are upset that their politicians seem only interested in aiding the banks to commit more fraud – who are looking for a cheap way to non-aggressively fight back and decapitalize these banks.
6 – Many of these people have the access and wherewithal to purchase 1 or more Silver coins – thus removing even more bullion from the market – forcing additional scrambling by dealers to fill orders – inspiring the funds to buy and take physical delivery of more Silver – creating a colossal short squeeze – in which JP Morgan stands to be the biggest loser.
7 – Buying Silver is how the world is monetizing its anger at the banks who stole their wealth.
8 – Crash JP Morgan Buy Silver

Akcja wychodzi na ulice (lub jak kto woli na ściany)

Trudno ocenić skutki tej akcji. Biorąc pod uwagę wielkość rynku fizycznego srebra (głębokiego jak kałuża) i dobry czas jej ruszenia (po ogłoszeniu przez FED dodruku dolara) może coś z tego będzie. Bardzo prawdopodobne są straty finansowe JP Morgan (niekoniecznie wielkie), znacznie mniej prawdopodobny jest scenariusz upadku banku.
Zależy to oczywiście od zasięgu akcji, ilości osób, które wezmą w niej aktywny udział.

Przewiduję natomiast jeden bardzo pozytywny efekt tej akcji: wzrost świadomości w społeczeństwie (oczywiście tej myślącej części) w kwestiach pieniądza, bankowości i srebra.

A czy ty weźmiesz udział w tej akcji?

P.S. A u nas w mediach temat nr 1: maskotki Euro2012.

Finansowe przetrwanie

Polecam podcast Financial Survival Podcast with Jay Carter (obecnie strona przeniesiona tutaj)
Autor prowadzi wywiady z ludźmi posiadający wiedzę o ekonomi i finansowaniu.
m.in. z Robertem Kiyosaki o złocie srebrze nieruchomościach i giełdzie,
a także z blogerem Gonzalo Lira o hiperinflacji w Chile.