Powiew zmian ze wschodu – cz.2

Na wschodzie znowu zmiany. A raczej kontynuacja wcześniejszych.

W związku z tym, że obywatele Białorusi nie wierzą w wartość rodzinnej waluty, czyli Rubla Białoruskiego skończyła się jego wymiana na inne waluty. To znaczy skończyła się po oficjalnym kursie czyli 1 USD=3145 RUB. Problemy z zakupem trwały kilka tygodni więc bank centralny stwierdził, że zmieni oficjalny kurs. Dla dobra społeczeństwa zrobił to pewnej nocy. Zdewaluował rubla o 56%. I co, i nic. W kantorach wciąż nie można wymienić rubla na inne waluty.

Kilka obrazków (źródło):

Ceny paliw wzrosły o 30% – na początek oczywiście.


Towar zawsze będzie coś warty więc kupujmy.


Brak dewiz a kolejka stoi.

– – – – – – – – – – –
Białoruś: ruble zdewaluowane, dolarów brak

Dewaluacja białoruskiego rubla nie spowodowała, że waluty wróciły do kantorów. Białorusini są rozczarowani, a biznes sparaliżowany

Nowej ceny dolara Białorusini spodziewali się już od dawna. Liczyli, że dzięki dewaluacji, będą znowu mogli kupować obce waluty w kantorach. Czarnorynkowy kurs dolara wynosił około 8 tysięcy rubli, oficjalny – około 3145. Kiedy więc Bank Narodowy Białorusi ogłosił, że od wtorku dolar będzie kosztował oficjalnie 4930 ruszyli do kantorów.

Ale szybko zrozumieli, że oprócz napisów wyświetlających kursy walut, nic się nie zmieniło.

Zegarek pokazuje 7, za chwilę kantor zacznie działać. Ludzie zbierają się przed nim. Jedni przyszli ze składanymi krzesłami, licząc się z tym, że będą musieli długo czekać w kolejce. Drudzy zapisują się na listę kolejkowiczów i odchodzą. Jednak kiedy kantor zostaje otwarty, okazuje się, że nie ma w nim dewiz. Trzeba czekać aż ktoś przyniesie euro lub dolary i je sprzeda. A i tak wtedy będzie można kupić nie więcej niż 300 euro na osobę.

– Co, i teraz nie macie nic do sprzedaży? – dziwi się mieszkaniec Mińska, który spodziewał się wymienić pieniądze na urlop w Egipcie. Przychodzi już do trzeciego kantoru, ale wszędzie taka sama sytuacja: kurs nowy, a waluty i tak nie ma. W to, że ona się pojawi, wierzyli nawet cinkciarze, pokątni sprzedawcy walut. Ale ich obawy, że stracą zajęcie się nie sprawdziły.

Jak pisze białoruski dziennik „Komsomolskaya Prawda na Bilaorusi”, ludzie przynoszą do kantorów na razie tylko po 10, 50 dolarów – na próbę. Nie spieszą się z wymienianiem całych swoich oszczędności. Okazało się, że mają rację, bo już po kilku godzinach tablice w kantorach wyświetlają nowe, wyższe ceny walut.

– Nowy kurs nie rozwiązał problemu z brakiem dewiz, a tylko wystraszył ludzi i biznes – ocenia w rozmowie z agencją Belapan prezes Stowarzyszenia Małego i Średniego Biznesu Sergej Balykin. Ekspert mówi, że władze nie chcą przyznać, że dewaluacja już się faktycznie odbyła i to w o wiele większym stopniu, niż ta Banku Narodowego Bialorusi.

Natychmiast rynek białoruski zareagował na decyzję Banku Narodowego. Przestała działać giełda walutowa, na której kupowali i sprzedawali waluty importerzy i eksporterzy. A państwo podniosło ceny paliw o 30 procent. Zamiast więc poprawienia sytuacji, dewaluacja wywołała panikę.

Ksenia Nowożyłowa

Źródło RP
24-05-2011, ostatnia aktualizacja 24-05-2011 17:59

Advertisements

4 thoughts on “Powiew zmian ze wschodu – cz.2

  1. artur xxxxxx 25 Maj 2011 / 07:13

    Strach pomyśleć, co by było gdyby podobne perturbacje dotknęły złotówkę. Mało prawdopodobna sytuacja, ale sama myśl przeraża…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s