Co, jeśli demokracja jest banialukiem?

Dzisiaj znowu przedruk. Tym razem o wolności.
W Polsce chyba nikt nie ma wątpliwości, że odpowiedz na to pytanie brzmi TAK zwłaszcza w stosunku do polskiej demokracji.

– – – – – – – – – – – – –
Źródło: Napolitano: Co, jeśli demokracja jest banialukiem?

Co, jeśli możesz głosować tylko dlatego, że i tak nie robi to żadnej różnicy? Co, jeśli niezależnie od tego jak zagłosujesz, elity i tak postawią na swoim? Co, jeśli zasada „jedna osoba, jeden głos” jest wyłącznie fikcją stworzoną przez rząd, aby skłonić cię do uległości? Co, jeśli demokracja jest groźna dla wolności osobistej? Co, jeśli demokracja eroduje ludzkie rozumienie praw naturalnych i fundamenty rządu oraz zamienia wybory w konkursy piękności?

Co, jeśli demokracja pozwala rządowi robić wszystko, co tylko zechce, tak długo jak coraz więcej ludzi fatyguje się, żeby pojawić się przy urnie wyborczej w celu jego poparcia, a nie przeciwstawienia się mu? Co, jeśli celem demokracji jest przekonanie ludzi, że ich pomyślny rozwój może zależeć nie od tworzenia dóbr, ale od kradzieży dokonywanej na innych? Co, jeśli jedyną moralną ścieżką prowadzącą do dostatku – z wyjątkiem spadku – jest dobrowolna działalność gospodarcza? Co, jeśli rząd wmówił ci, że możesz osiągnąć dostatek poprzez działalność polityczną? Co, jeśli działalność gospodarcza obejmuje wszystkie produktywne i pokojowe rzeczy, które robimy? Co, jeśli działalność polityczna obejmuje wszystkie pasożytnicze i destrukcyjne rzeczy, które robi rząd?

Co, jeśli rząd został pierwotnie ustanowiony po to, żeby chronić ludzką wolność, ale zawsze zamieniał się w polityczne i imperialistyczne przedsiębiorstwa, które dążą do rozszerzania swojej władzy, poszerzania swojego terytorium i zwiększania kontroli nad ludnością? Co, jeśli idea, że potrzebujemy rządu, żeby się nami zajmował, jest w rzeczywistości fikcją? Co, jeśli nasza siła jako jednostek i trwałość kulturalna nie są zależne od siły rządu, ale od miary wolności, jaką mamy od rządu?

Co, jeśli obserwujemy niepokoje społeczne na całym świecie dokładnie dlatego, że rząd wymknął się spod kontroli? Co, jeśli mieszanka wielkiego rządu i demokracji generuje poddaństwo i zniszczenie? Co, jeśli wielki rząd niszczy ludzkie motywacje, a demokracja przekonuje ich, że jedyną motywacją, jakiej potrzebują, to pójść zagłosować i zgodzić się ze wszystkim, czego chce rząd?

Co, jeśli republikańskie prawybory, które właśnie rozkręcają się na naszych oczach, nie są w rzeczywistości tak demokratyczne, jak się wydają? Co, jeśli wyniki ze stanów, które do tej pory zagłosowały, nie odpowiadają składom delegacji, które zostaną przez te stany wysłane nadchodzącego lata na konwencję w Tampa, ponieważ to nie wyniki się liczą, ale tajne spotkania, które mają miejsce po głosowaniach? Co, jeśli Józef Stalin miał rację, kiedy mówił, że najpotężniejszą osobą na świecie jest ten, kto liczy głosy?

Co, jeśli największy tyran w historii żyje pośród nas? Co, jeśli ten tyran zawsze unika odpowiedzialności, niezależnie od tego, jakie prawa obowiązują, albo co mówi Konstytucja? Co, jeśli tym tyranem jest większość wyborców? Co, jeśli tyrania większości w demokracji nie zna granic swojej władzy?

Co, jeśli rząd wprowadza w błąd wyborców, aby uzasadnić wszystko, co chce zrobić? Co, jeśli rząd przekupuje ludzi za pomocą pieniędzy, które sam drukuje? Co, jeśli daje świadczenia biednym, ulgi podatkowe klasie średniej i plany ratunkowe („bailouty”) bogatym, aby utrzymać wszystkich zależnymi od siebie? Co, jeśli tętniąca życiem republika potrzebuje nie tylko demokratycznego procesu wyborczego, ale także doinfomowanych i zaangażowanych wyborców, którzy rozumieją pryncypia ograniczonego rządu, ekonomii wolnorynkowej i boskiego pochodzenia praw naturalnych?

Co, jeśli moglibyśmy uwolnić się spod jarzma wielkiego rządu poprzez akcję edukacyjną i informacyjną oraz odwagę osobistą, które prowadzą do rewolucyjnego powrotu do podstawowych pryncypiów? Co, jeśli grupa sprawująca władzę tego nie chce? Co, jeśli rząd pozostaje taki sam niezależnie od tego, kto wygra wybory?

Co, jeśli wolność wygra dzięki kampanii prezydenckiej Rona Paula, który walczy nie tylko o głosy jak jego konkurenci, ale edukuje ludzi, zdobywa serca i umysły niegdyś wolnych ludzi i inspiruje ich, żeby ponownie walczyli o swoją wolność? Co, jeśli możemy ponownie być wolni? Co będzie potrzebne, żeby stało się to rzeczywistością?

Andrew Napolitano (tłum. Łukasz Stefaniak)

Artykuł ukazał się na łamach amerykańskiego konserwatywnego portalu Townhall.com:

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s