Złoto, srebro i wizje

Ceny złota i srebra spadły jak kamień w studnię. No i ponownie rozpoczął się wysyp wszelkich teorii, opinii i wizji dotyczących przyszłości.

Ja też pozwolę sobie na przedstawienie kilka moich spostrzeżeń.

1. Śmiem twierdzić, że NIKT nie jest w stanie przewidzieć co będzie się działo na „rynku” metali szlachetnych. NIKT nie jest w stanie powiedzieć w którym kierunku podąży „rynek” i w którym momencie ten kierunek zmieni.
Są trzy główne przyczyny takiej sytuacji.
Pierwsza: nikt nie zna planów i celów głównych graczy na „rynku”. Druga: nikt nie jest w stanie przewidzieć możliwości wystąpienia „niestandardowych zdarzeń”, które będą miały duży wpływ na rynek. Jakich? A na przykład takich, że któreś z bankrutujących państw UE posiadających duże rezerwy w złocie (Portugalia?) zrezygnuje z EUR na rzecz metalu🙂 Mało prawdopodobne? Nawet bardzo mało prawdopodobne. Ale czy nie równie mało prawdopodobnym zdarzeniem był sposób w jaki Islandczycy rozwiązali swój kryzys bankowy? Kto się spodziewał, że ta „banda” rybaków powie Brytyjczykom i Holendrom „Nasze banki zbankrutował, wasze depozyty to wasz problem, gońcie się, koniec tematu :)”
Trzecia: Reguły gry zmieniają się w trakcie gry.

2. Dla przeciętnego Polaka fizycznego złota nigdy nie zabraknie (nawet wtedy gdy państwo zakaże obrotu; taką sytuację mieliśmy w PRLu). Może diametralnie zmienić się cena złota lub cena fizycznego metalu będzie wyższa niż kurs giełdowy ale złoto zawsze będzie dostępne. A dlaczego? Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że aktualna cena jest wystarczająco wysoka aby zamienić posiadany metal na dom, samochód czy akcje. A wraz z wzrostem ceny złota takich „ktosiów” będzie coraz więcej.

3. Złoto i srebro zawsze będzie dostępne za papierową walutę. Odstępstwem od tej reguły może być tylko moment całkowitego załamania systemu monetarnego. Ale w takiej sytuacji za walutę nie będzie można kupić również innych dóbr ani aktywów.

4. Cena złota (fizycznego metalu i giełdowa) może spaść poniżej kosztów produkcji kopalni. Krąży jakiś mit, że cena nie może spaść poniżej kosztów produkcji kopalni bo wtedy przestaną one dostarczać metal. I co z tego, że przestaną? Roczna produkcja wszystkich kopalń stanowi mały procent całego rynku złota. Nawet jeśli większość kopalń przestanie dostarczać metal to rynek ten dalej będzie istniał. Jeśli popyt będzie spadał przy niezmiennym poziomie podaży ceny będą spadały.

Jutro postaram się napisać więcej o srebrze.

Na koniec życzę aby mózg nie odkleił Ci się od rzeczywistości😉

—-
dopisek
I jeszcze dwóch takich, którzy tłumaczą dlaczego celowo obniża się cenę złota. Po obejrzeniu przeczytaj punkt nr 1

2 thoughts on “Złoto, srebro i wizje

  1. edeq ze wsi podlaskiej 17 Kwiecień 2013 / 01:47

    Kupić dom, czy samochód to można po wypłacie pieniędzy z lokaty, a nie za sprzedane złoto. Inaczej skarbówka uzna, że masz nielegalny dochód i nałoży 75% podatku od kwoty wydanej na te dobra. Wg nich oszczędności można mieć tylko w banku,nie rozumieją sytuacji gdy ktoś sprzedaje złoto kupione dziesiątki lat temu, chcą zobaczyć paragony zakupu.
    Taka sytuacja jest w tej chwili, a co będzie w razie ostrzejszego kryzysu?

  2. cwierk 17 Kwiecień 2013 / 11:53

    nikt nic nie wie, czeski film.
    😉 strasznie odkrywcze.

    Moim zdaniem mamy powtórke z 2008 roku. Aby zamknąc kontrakty potrzebny jest płynny walor i już.
    Zobacz co spada. Wszystko! Zaraz poleci na pysk giełda. To nie jest przyczyna to wskaźnik. Po prostu bedziemy mieli kryzys i wtedy cena złota skoczy do góry. Trzeba będzie wtedy sprzedać i znów od poczatku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s