Jak bogaci wspierają biednych – Bill Gates

Bogaci wspierają biednych zwłaszcza w krajach rozwijających się.
A jak to wygląda w rzeczywistości opowiada JASON HICKEL na przykładzie Billa Gatesa. Pan Hickel jest człowiekiem „wierzącym”, gdyż uważa, że sponsorowane przez fundację szczepienia są dobre dla ludności z krajów trzeciego świata.

Reklamy

Starożytna historia narodu żydowskiego

Stanisław Michalkiewicz napisał ciekawa interpretacje kawałka starożytnej historii narodu żydowskiego. A konkretnie przebywania i wyjścia z Egiptu.
Po przeczytaniu tego zastanawiam się jakie są analogie między historią Egiptu a historią Polski w latach 1944-1956.

– – – –

… Weźmy choćby taki kultowy obraz, jak słynny exodus z egipskiego „domu niewoli”. Zanim ten exodus nastąpił, najpierw Żydzi musieli się w Egipcie znaleźć. A w jaki sposób? Ano, w Starym Testamencie czytamy o wyrodnych braciach, którzy sprzedali swego brata Józefa wędrownym handlarzom niewolników. W ten sposób Józef znalazł się w Egipcie, gdzie po rozmaitych perypetiach, został pierwszym ministrem faraona. Na tym stanowisku zapoczątkował serię przedsięwzięć, które dzisiaj nazwano by „politykami interwencyjnymi”. Na początek nałożył nowy podatek w postaci 20 procent zbiorów od każdego chłopa. Zakładając, że podatek ten pobierany był rzetelnie, wymagało to ogromnego aparatu biurokratycznego, który oszacowałby zbiory u każdego chłopa, a następnie wymierzył podatek. Zebrane w ten sposób zboże trzeba było magazynować, a biorąc pod uwagę ówczesne możliwości komunikacyjne, wymagało to wybudowania gęstej sieci magazynów. Te magazyny musiały być pilnowane przez żołnierzy, bo w przeciwnym razie nie uchowałoby się tam nawet ziarenko. Dla tych żołnierzy trzeba było wybudować koszary. Ten ambitny program budowlany wymagał transportu materiałów, do którego trzeba było wielu zwierząt pociągowych, no i robotników, którzy by to wszystko wybudowali. Zwierzęta pociągowe i robotnicy musieli być odciągnięci z rolnictwa, które było główną gałęzią gospodarki egipskiej. Tamtejsze rolnictwo wymagało bardzo dużego udziału pracy ręcznej również przy utrzymywaniu kanałów irygacyjnych. Kiedy jednak zwierzęta i ludzie zostali odciągnięci do programu budowlanego, prace w rolnictwie siłą rzeczy musiały wskutek tego ucierpieć. Wystarczyło 7 lat takiej gospodarki, by w Egipcie nastał głód. I co wtedy zrobił Józef? Zaczął sprzedawać zboże uprzednio odebrane chłopom w ramach podatku. Jak czytamy w Starym Testamencie, w pierwszym roku zgromadził w skarbcu faraona pieniądze z całej ziemi egipskiej. W drugim roku chłopi musieli wyprzedać inwentarz w zamian za zboże odebrane od nich w ramach Józefowego podatku. W następnym roku mogli kupić zboże już tylko za ziemię, która w ten sposób została upaństwowiona. Wreszcie w zamian za możliwość przeżycia musieli sprzedać w niewolę siebie samych. Przestali być wolnymi chłopami, stając się niewolnikami państwowymi w utworzonych przez Józefa kołchozach.

W dalszej części czytamy, jak to Józef sprowadził do Egiptu swoją rodzinę, której oczywiście przebaczył, no a ona pewnie skwapliwie wykorzystała możliwości, jakie dawało jej jego stanowisko. Minęło wiele lat i społeczność żydowska w Egipcie niezwykle się rozrosła, co zaczęło budzić niepokój faraona. Wtedy pojawił się Mojżesz, któremu Stwórca Wszechświata polecił wyprowadzić Żydów z Egiptu, żeby wzięli sobie w posiadanie ziemię „mlekiem i miodem płynącą”. Żeby przekonać do tego pomysłu niechętnego mu faraona, Stwórca Wszechświata, w ramach odpowiedzialności zbiorowej, zsyłał na Egipt kolejne plagi, z których ostatnia polegała na uśmierceniu wszystkich pierworodnych w ziemi egipskiej. Ciekawe, że aby ułatwić zadanie Aniołowi-Niszczycielowi, Żydzi musieli oznaczyć drzwi swoich domów baranią juchą. Anioł pewnie mógłby się obejść bez takiego oznakowania, natomiast dla komanda nocnych morderców było ono wskazówką konieczną – gdzie nie wchodzić. Toteż kiedy nastał ranek, Żydzi zrozumieli, że jedyny ratunek w natychmiastowej ucieczce gdzie oczy poniosą, bo zanim faraon przekona się, że te nocne morderstwa były dziełem Anioła Niszczyciela, to niejedna głowa spadnie z karku, więc lepiej takiego eksperymentu nie ryzykować tym bardziej, że wcześniej wypożyczyli od egipskich sąsiadów kosztowności, z których potem ulali nawet złotego cielca. Najwyraźniej opinie o panującym wówczas w Egipcie antysemityzmie musiały być mocno przesadzone, skoro egipscy sąsiedzi zaufali Żydom swoje precjoza. Potem, to znaczy, po ucieczce, te nastroje mogły rzeczywiście się zmienić na gorsze, ale Żydzi chyba do dnia dzisiejszego nie mogą tego zrozumieć.

Stanisław Michalkiewicz

Felieton • Portal Informacyjny „Magna Polonia” (www.magnapolonia.org) • 28 sierpnia 2017

Dyskryminacja chłopców zaczyna się w szkole

Dyskryminacja chłopców zaczyna się w szkole. Chłopcy za takie same osiągnięcia są gorzej oceniani niż dziewczynki.
Biorąc pod uwagę, że ogromną większością nauczycieli są kobiety i coraz większe sfeminizowanie kobiet sytuacja ta będzie się pogarszać.

W grupie nauczycieli języków polskiego i rosyjskiego mężczyzną jest co dwudziesty, plastyki i niemieckiego – co dziesiąty, a matematyki – co siódmy. W grupie uczących historii, fizyki mężczyzną jest co trzeci, a wśród nauczycieli wychowania fizycznego mniej więcej co drugi. Najwięcej mężczyzn jest w grupie nauczycieli przysposobienia obronnego – dwóch na troje nauczycieli tego przedmiotu to mężczyźni.

Ogółem kobiety stanowią ok. 80 proc. nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących w szkołach dla dzieci i młodzieży.
źródło PB

Wszyscy równi

Ileż symboliki w jednym 2 minutowym filmie reklamwym (który ukazał się w Australii i reklamuje baraninę).

_
Kilka spostrzeżeń:
– Poganie (Zeus) i ateiści są gospodarzami.
– ateistka najbardziej rozgarnięta, pozostali ograniczeni i stanowczo z przeszłości,
– Mojżesz najbardziej tolerancyjny (i siedzi obok ateistki i na przeciwko Jezusa),
– Jezus to pedałkowaty, zadufany sztukmistrz o którym śpiewa się piosenki,
– Mahomet nie pojawia się na spotkanie – wziął dzień wolny, musiał się kimś zaopiekować,
– A na końcu stołu „bogowie którzy ostatni weszli do gry” – scjentolodzy, rycerz Jedi i celebrytka z mediów społecznościowych „która ma więcej fanów niż ktokolwiek siedzący przy stole”,
– Na wszelki wypadek twórcy reklamy nie pokazali Boga Wszechmogącego i Allacha.

Podobno tylko hindusi poczuli się dotknięci i wysłali notę dyplomatyczną.