Poradnik dla wierzących w kryzys

Nadchodzący Wielki Kryzys będzie miał nr 3 (chociaż niektórzy uważają, że wciąż trwa nr 2) Numerki będą rozdawać historycy. Obecnie ważniejsze jest przygotowanie się do nadchodzących wydarzeń.
Jeden z moich ulubieńców prof Krzysztof Rybiński przedstawia „krótką listę zaleceń przedkryzysowych„. Cieszę się, że w końcu p. prof podsumował swoje przemyślenia w tej kwestii. Przez ostatnie miesiące w swoich artykułach przemycał tylko pojedyncze sugestie.
Jeszcze bardziej cieszy mnie to, że powszechnie znany ekonomista ostrzega o możliwości nadejścia bardzo ciężkich czasów i podpowiada jak do nich się przygotować.

1. Pozbyć się funduszy akcyjnych i mieszanych, kupić dolary, jeny lub franki szwajcarskie, ewentualnie złoto, bo w kryzysie ceny akcji mocno spadną a złoty silnie się osłabi
2. Osoby które znają się trochę na rynkach finansowych mogą sprzedać kontrakty terminowe na indeksy giełdowe w Europie, bo indeksy mogą silnie spaść
3. Jak ktoś ma nieruchomość na wynajem, niech wynegocjuje długoterminowe stawki, bo te mogą spaść, ten kto wynajmuje niech skróci okres najmu, bo będzie mógł wynegocjowac korzystne warunki jak kryzys się nasili
4. Szanować swoją pracę, bo bezrobocie silnie wzrośnie i będą zwolnienia, najlepiej rozpocząć w pracy jakiś ważny długoterminowy projekt, żeby nie mogli osoby prowadzącej ten projekt zwolnić
5. Dostawcy towarów i usług niech obniżą ceny w zamian z zapewnienie sobie długoterminowych kontraktów z wysokimi karami za ich zerwanie
6. Osoby żyjące na bieżąco niech zaczną budować sobie bufor oszczędnościowy na gorsze czasy
7. Spłacić kredyt walutowy wcześniej, bo raty mogą wzrosnąć
8. Znaleźć szkolenia, które pozwolą zdobyć kwalifikacje, żeby znaleźć szybko inną pracę jak pojawią się grupowe zwolnienia
9. Szefowie firm powinni szukać innych rynków na swoje towary, bo obecne rynki mogą się skurczyć
10. Budować zapasy gotówki, bo w kryzysie spadną ceny większości aktywów (akcji, ziemi, nieruchomości, firm), co pozwoli na tanie kupno za jakiś czas (rok, dwa, kilka lat, w zależności od długości i dotkliwości kryzysu)
11. W przypadku bardzo ciężkiego kryzysu niektóre banki mogą zbankrutować, można się przed tym zabezpieczyć przesuwając oszczędności do banków państwowych, w Polsce jest to BGK
12. W kryzysie nie liczy się zwrot z kapitału, tylko zwrot kapitału, trzeba dostosować swoje inwestycje do tej zasady
13. Firmy powinny wynegocjować z bankami wyższe linie kredytowe, zanim zostaną obcięte
14. Sprzedać aktywa w krajach PIGS, zanim stanieją

Postaram się skomentować i uzupełnić tą listę w najbliższych postach.

3 inwestycyjne zasady na kryzys

Przedstawione przez prof Krzysztofa Rybińskiego

Po pierwsze – gotówka. Wiele osób i firm myśli, w co zainwestować, żeby przetrwać i uchronić majątek osobisty lub firmy przed poważnymi stratami. Okres przed kryzysem to nie jest czas kupowania ani inwestowania, tylko sprzedawania. W kryzysie ceny prawie wszystkich aktywów idą w dół, czasami bardzo mocno. To dotyczy cen akcji, obligacji krajów, które nie są postrzegane jako superbezpieczne (status superbezpiecznego mają na razie tylko cztery kraje: USA, Niemcy, Szwajcaria i Japonia), cen nieruchomości i ruchomości, cen ziemi. Wyjątek stanowią akcje firm, które kwitną w kryzysie, np. tych zajmujących się windykacją nieregulowanych należności. Są też inne branże; osoby zainteresowane z pewnością znajdą odpowiednie przykłady w internecie.

Po drugie – te same reguły dotyczą walut. Jako dobre inwestycje w czasach kryzysu postrzegane są waluty czterech wymienionych krajów. Pozostałe mogą być ryzykowne, choć na pewno będą wyjątki. Jest oczywiście problem z walutą Niemiec, czyli euro. Powinny przeważyć obawy o los Włoch i Francji i euro raczej straci na wartości względem dolara, być może znacznie. Oczywiście złoty – jako waluta kraju poważnie zadłużonego wobec zagranicy, o mało wiarygodnej polityce gospodarczej i niskiej wielkości rezerw dewizowych w relacji do zadłużenia (kapitału krótkoterminowego i portfelowego) – też poważnie ucierpi. Zatem przed kryzysem dobrą strategią jest akumulacja gotówki w bezpiecznych walutach oraz inwestycje w takie sektory, które zyskują w kryzysie.

Po trzecie – osoby, które mają dobrą znajomość rynków finansowych i sporą odporność psychiczną, mogą się pokusić o krótką pozycję na indeksach giełdowych krajów, które zostaną najmocniej dotknięte kryzysem. Dotyczy to z pewnością Włoch i Francji. Nie wyjaśniam tego slangu finansowego. Jeśli ktoś nie rozumie, to znaczy, że nie powinien tego robić.
Całość tutaj

Pan Rybiński w innym artykule stwierdza, że jego scenariusz jest aktualnie realizowany. A scenariusz ten zakłada upadek systemu bankowego Francji i Włoch i pogłębienie się kryzysu finansowego. Zgadzam się z nim.
Mam pewne zastrzeżenia co do jego porad:
1. Uważam, że nie można uznać aktywów Niemieckich jako superbezpieczne (nawet z zastrzeżeniem „na razie”). Niemiecki system finansowy i gospodarka jest powiązana w bardzo istotny sposób z francuską i włoską. Kryzys u nich bardzo szybko przełoży się na sytuację w Niemczech i na ceny akcji i obligacji.
2. W najbliższej przyszłości nie będzie czegoś takiego jak „bezpieczne waluty”. Zakładam, że mówienie o bezpiecznych walutach wynika z doświadczeń historycznych. W przypadku wcześniejszych kryzysów finansowych w jakimś kraju lub nawet międzynarodowych (kryzys w Azji w latach 90) można było wymienić lokalną walutę np na dolary. Biorąc pod uwagę ilość drukowanych dolarów (idących już w biliony) i sytuację w Europie nie można proponować EUR i USD jako bezpiecznej przystani. No chyba, że wychodzi się z założenia, że bezpieczna waluta to taka która straci mniej na wartości niż inne waluty.

Potrzeba krwi

Potrzeba krwi. Świerzej krwi w sejmie i senacie.
Sądzę że należy głosować na małe ugrupowania aby skończyć z „Banda Czworga”.

Jeśli mieszkasz w okręgu wyborczym NR 42 – czyli na prawym brzegu Warszawy w dzielnicach: Praga Południe, Praga Północ, Rembertów, Targówek, Wesoła chciałbym polecić Tobie kandydata na senatora profesora Krzysztofa Rybińskiego.

Człowiek wykształcony, elokwentny i reprezentujący poglądy wolnościowe. Więcej informacji o kandydacie:
Na jego blog
stronie wyborczej
kanale na youtubie
A tu wywiad w programie Pod obstrzałem
a także kilka moich wcześniejszych wpisów w których występuje Pan Krzysztof Rybiński

Oczywiście można wyjść z założenia, że Senator nic nie może (to prawda) i nie warto w deszczowy dzień wychodzić z domu aby postawić mu krzyżyk. Jeśli jednak kilkudziesięciu ludzi pokroju prof Rybińskiego znajdzie się w sejmie i senacie to jest szansa, że w przyszłości wyłoni się nowa partia, która zmieni tą naszą zasmarkaną scenę polityczną.

A tu przyszły senator jako karateka

Na koniec szczypta rozrywki