Fundacja Rockefellera a Kościół Katolicki

Jak wszyscy dobrze wiedzą Fundacja Rockefellera działa dla „dobra ludzkości na całym świecie”. Ciekawy jest wpływ jaki wywarła Fundacja Rockefellera na Kościół Katolicki. Poniżej materiał do obejrzenia. Dla tych nie mających czasu polecam fragment od minuty 16.00. Można by powiedzieć, że akcja przeprowadzona perfekcyjnie. Dzisiaj mamy powtórkę historii w Polsce (na szerszą skalę).

Trzecia Wojna Światowa

Ciekawy rozmowa z Iben Thranholm (Dunka; współpracuje z Russia Today, chyba katoliczka). Oczywiście całą rozmowę można traktować jako czystą propagandę. Tylko dlaczego tak wiele elementów z tej rozmowy pasuje do siebie.
Pani idealizuje Rosję i Rosjan czyli wpada w taką samą pułapkę jak wielu Polaków (którzy Rosjan demonizują).

Adam Michnik miał czworo rodziców

Tak, Tak. W końcu wyszła na jaw prawda o podstawach geniuszu Adama Michnika. W wywiadzie dla Der Spiegel pan Adam Michnik wyznał, że jego rodzice zginęli w Holokauście. . Z innych źródeł wynika, że jego ojciec (Ozjasz Szechter) żył do 1982r a matka (Helena Michnik) do 1969r.
Z powyższego można wyciągnąć jeden wniosek – Adam Michnik miął czworo rodziców dwójkę, która zginęła w holokauście i dwójkę która przeżyła.
Inne wnioski są zbrodniomyślą i negowaniem holokaustu. Strzeż się tego.
A jeśli przyjdzie Ci do głowy zastanawiać się nad prawdziwością relacji innych ludzi na temat śmierci ich przodków w holokauście to proponuje samobiczowanie (które odgoni te złe myśli).

Cytat z wywiadu
– Sie würden also die Vertreibung als eine Barbarei bezeichnen?
– Als was denn sonst?!
– Wenn das jemand in Deutschland sagen würde, gäbe es einen Skandal.
– Deshalb muss ich das sagen, ich, als Pole, dessen Eltern im Holocaust umgekommen sind.

Tłumaczę

– Powiedziałby pan, że wypędzenie (Niemców) to było barbarzyństwo?
– No a co innego?
– Gdyby ktoś tak powiedział w Niemczech, to byłby skandal.
– Dlatego ja to muszę powiedzieć, jako Polak, którego rodzice zginęli w Holokauście.

Cytat za – zapiski pięćdziesięciolatka

Co ciekawe na stronach Spiegla nie ma tego wywiadu
der-spiegle-adam-michnik

– – – – – –
Uzupełnienie 17.10.2016
Ministerstwo Prawdy zauważyło, że rodzice Michnika zginęli przed jego urodzeniem🙂

Dość dyktatury kobiet

Dzisiaj na „czarnym marszu” (czy jak tam ta impreza się nazywała) posłanka .Nowoczesnej pani Joanna Izabela Scheuring-Wielgus wykrzyczała hasło „dość dyktatury kobiet”. Obawiam się, że taka intelektualistka i bojowniczka może stanąć w szranki z Ryszardem Konstytucjonalistą Petru o przywództwo w partii. Dorównuje mu intelektem i błyskotliwością. A tam bez kozery mogę powiedzieć że przewyższa.

Ministerstwo prawdy zareagowało natychmiast

Policja rozprawiła się z Katolickimi fundamentalistami

Dzisiaj we Francji (Paryżu) policjanci wdarli się do Kościoła Katolickiego podczas odprawianej Mszy Świętej, przerwali ją i wyprowadzili/ wyciągnęli księdza i pozostałe osoby z budynku.

Relacja filmowa tutaj
https://www.periscope.tv/Charles_Latour/1vOGwpNMBvrJB#

a tu druga

Kościół św Rity został sprzedany deweloperowi (rok temu), który zamierza zburzyć obiekt i postawić w tym miejscu budynek mieszkalny. Mimo, że kościół był zamknięty zbierali się w nim wierni na mszach/modlitwach. Wszyscy się oburzają na brutalność policji, a nie słyszałem jednego komentarz o przyczynach tej sytuacji. Pierwszą i fundamentalną przyczyną jest rewolucja socjalistyczna zwana francuską. Podczas niej socjaliści socjaldemokraci zrabowali cały majątek kościelny łącznie z budynkami kościelnymi. Od tego czasu (może z przerwami, nie wiem tego) budynki kościelne są własnością gmin i państwa. W związku z tym, że przez 200 lat udało się także zabić wiarę we Francuzach teraz kościoły są sprzedawane i wyburzane.

Ja wyciągam jeden wniosek z tego zdarzenia: prywatna W Ł A S N O Ś Ć jest fundamentem wolności (także religijnej).

PS. Na pierwszym filmie (11:40) słychać, jak podczas szturmu policji ktoś śpiewa Marsyliankę.
Piękne uzupełnienie całej sytuacji.

A na koniec Ministerstwo Prawdy o wydarzeniu

– – – –

i jeszcze uzupełnienie
policja we francji

Zryte baniaki brukselskich katolików

Proboszcz ks Aurélien SANiKO z brukselskiego Katolickiego kościoła św Jana Chrzciciela zaprosił członków różnych grup religijnych/niereligijnych na wielkie żarcie, które zorganizował w kościele. Uczestniczyło w tej profanacji 600 osób. Młodzi muzułmanie odwdzięczyły się za jedzenie śpiewaniem, pewnie pieśnią na chwałę Allacha.
Ciekawe czy proboszcz wyniósł Najświętszy Sakrament z kościoła czy pozwolił Bogu cieszyć się imprezą razem ze wszystkimi?
Kiedy katolicy przestaną propagować multikulturalizm i inne socjalistyczne brednie? Dla Brukselczyków już chyba jest za późno.

Podobnie jak Dextimus czekam na rewizytę w maczecie i poczęstunek parówkami.

Filmy z profanacji. Warto zaobserwować zachowanie muzułmanów

Rupture-du-jeûne-interculturel-lors-du-ramadan-dans-léglise-Saint-Jean-Baptiste-à-Molenbeek-Saint-Jean-avec-le-Père-Aurélien-SANIKO-et-les-imams-14-768x431

Rupture-du-jeûne-interculturel-lors-du-ramadan-dans-léglise-Saint-Jean-Baptiste-à-Molenbeek-Saint-Jean-avec-le-Père-Aurélien-SANIKO-et-les-imams-2-768x512

Rupture-du-jeûne-interculturel-lors-du-ramadan-dans-léglise-Saint-Jean-Baptiste-à-Molenbeek-Saint-Jean-avec-le-Père-Aurélien-SANIKO-et-les-imams-13-768x431

Źródło informacji

Kobiety a HIV / AIDS

Szukając różnych informacji o HIV / AIDS trafiłem na książkę „Kto w Polsce ma HIV. Epidemia i jej mistyfikacje” Jakuba Janiszewskiego (wydawnictwo Krytyka Polityczna). Autor rasowy lewicowiec/ socjalista, który wg wiki jest homoseksualistą, a konkretnie gajem pisał wcześniej m.in. o Saimonie Molu (też o tym postępowym Murzynie wstawiałem artykuły)
Książka ma zgłębiać kwestię HIV / AIDS. W pierwszym rozdziale książki autor „zadaje pytanie” jednej z ofiar „chciałbym dowiedzieć się kto Cie zabił”. Ja odpowiedz znalazłem już w tym pierwszym rozdziale. Autor chyba nie znalazł, chociaż już na początku, sugeruje że to Ci beznadziejni lekarze.
Książki stanowczo nie polecam.

Przedmowę do książki napisała Kingi Dunin poniżej fragment

Ja­kub Ja­ni­szew­ski umiesz­cza pro­ble­ma­ty­kę AIDS wła­śnie w ta­kiej sze­ro­kiej per­spek­ty­wie. To, co wy­da­je się oczy­wi­ste w przy­pad­ku in­nych cho­rób, na­gle oka­zu­je się wca­le ta­kie nie być. O oso­bach za­ka­żo­nych wciąż my­śli­my jak o „głup­kach”, któ­rzy nie za­sto­so­wa­li wła­ści­wych za­bez­pie­czeń i te­raz po­no­szą tego kon­se­kwen­cje. Tak jak­by seks nie dział się w re­la­cjach z in­ny­mi, a był za­gad­nie­niem je­dy­nie tech­nicz­nym, w któ­rym sko­rzy­sta­nie z pre­zer­wa­ty­wy jest czę­ścią pro­ce­du­ry. Jak­by pod­sta­wo­wym pro­ble­mem każ­de­go nar­ko­ma­na było za­pew­nie­nie so­bie ste­ryl­ne­go sprzę­tu. Nie­ste­ty, re­al­ne sy­tu­acje ży­cio­we są dużo bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne i ra­cjo­nal­no­ści też by­wa­ją róż­ne.

Autor umieszcza wycinki z karty szpitalnej swojej bohaterki

29 let­nia pa­cjent­ka zo­sta­ła przy­ję­ta do klin­ki z po­wo­du sta­nów go­rącz­ko­wych utrzy­mu­ją­cych się od po­nad dwóch ty­go­dni. […] Dia­gno­sty­ka nie zo­sta­ła za­koń­czo­na (ba­da­nia w toku – zo­sta­ną prze­ka­za­ne te­le­fo­nicz­nie). Ze wzglę­du na znacz­ne za­bu­rze­nia na­stro­ju i my­śli sa­mo­bój­cze pa­cjent­ka zo­sta­je prze­wie­zio­na do Izby Przy­jęć Szpi­ta­la Ba­biń­skie­go ce­lem kon­sul­ta­cji psy­chia­trycz­nej i ewen­tu­al­nej ho­spi­ta­li­za­cji.
Roz­po­zna­nie: uszko­dze­nie wą­tro­by, nie­do­krwi­stość, stan go­rącz­ko­wy, za­bu­rze­nia na­stro­ju.

Jeden wycinek z karty szpitalnej zasługuje na szczególną uwagę

„Pa­cjent­ka ne­gu­je przyp. kont. sex w cią­gu ostat­nie­go roku. Wcze­śniej ry­zyk. zach. sex. (z 10 part­ne­ra­mi, sto­sun­ki bez pre­zer­wa­ty­wy). 2 cią­że → dwa sztucz­ne po­ro­nie­nia 2005. 2006. Pali: ne­gu­je. Pije: 2 piwa, 1 but. wina / mie­siąc. Inne używ­ki: am­fe­ta­mi­na, exta­sy, ma­ri­hu­ana przez 3 lata do 2006 r. Ne­gu­je do­żyl­ne przyj­mo­wa­nie nar­ko­ty­ków.”

W tym samym rozdziale autora wyobraża sobie dialog z bohaterką. Nie trzeba całości czytać wystarczy to zaczernione:

„Tak po­wi­nie­nem zro­bić, ale wy­obra­żam so­bie Anię, jak wy­chy­la się do mnie przez owal cmen­tar­ne­go por­ce­li­tu, na­gle po­waż­nie­je, wy­glą­da do­ro­ślej i od­zy­wa się głę­bo­kim, bez­cie­le­snym gło­sem:
– Nie uma­wia­li­śmy się, że bę­dziesz grze­bał w moim ży­ciu, stra­szył mo­ich przy­ja­ciół, za­drę­czał dziad­ka i ojca. W ogó­le nie uma­wia­li­śmy się, że bę­dziesz o mnie pi­sał. To moja spra­wa, jak ży­łam. To­bie niech wy­star­czy to, jak umar­łam.

Po czym cho­wa się za­gnie­wa­na z po­wro­tem w czar­no-bia­łe zdję­cie.

– To praw­da, Aniu – od­po­wia­dam. – Nie będę prze­czył. Chcę cię użyć jako eg­zem­pli­fi­ka­cji pew­nej tezy. Nie po­trze­bu­ję two­ich przy­ja­ciół, two­je­go ojca ani naj­lep­szej przy­ja­ciół­ki. Chcę, że­byś po­mo­gła zro­zu­mieć, jak to moż­li­we, że w eu­ro­pej­skim kra­ju, 25 lat po tym, jak za­re­je­stro­wa­no pierw­szy przy­pa­dek AIDS, mło­da ko­bie­ta z wyż­szym wy­kształ­ce­niem umie­ra na cho­ro­bę, o któ­rej już wszyst­ko wia­do­mo. Chcę, że­byś po­mo­gła mi zro­zu­mieć, dla­cze­go za­miast żyć scho­wa­na bez­piecz­nie pod pa­ra­so­lem trzech oen­ze­tow­skich zer, skoń­czy­łaś jako mar­twa je­dyn­ka. Tego od cie­bie chcę i ni­cze­go wię­cej. Mó­wiąc krót­ko – tu spo­glą­dam na upo­zo­wa­ne zdję­cie, któ­re do­sta­łem od pani B. – chcę się do­wie­dzieć, kto cię za­bił.”

Po przeczytaniu obowiązkowo wyciągnąć wnioski.

P.S. Pod koniec pisania tego tekstu dowiedziałem się że książka powstałą dzięki wsparciu Open Society Foundations.