Ty również żyjesz w rezerwacie

Wywiad z Russell Means o wolności, niezależności, manipulacji, historii, społeczeństwie i paru innych ważnych kwestiach.

Reklamy

Eksplozja popytu na srebro cz.4

Kontynuuję serię (1,2 i 3) o popycie na srebro, a mennica USA kontynuuje eksplozję sprzedaży.

W dniu wczorajszym 18.01 sprzedaż osiągnęła poziom 4,588 mln uncji (co daje sprzedaż ponad 1,200 mln uncji w 6 dni roboczych) i oznacza najwyższą miesięczną sprzedaż w historii.

Najwidoczniej klienci stwierdzili, że warto skorzystać z małej korekty i dorzucić trochę do kuferka.
Biorąc pod uwagę ciągły dodruk dolarów, a ostatnio wzmożony dodruk EURO za kilka miesięcy może się okazać, że uncja srebra za 30 USD to była wspaniała cena.

A na koniec życiowa historia

Źródło by barkster on Tue, 01/18/2011 – 20:05

I was at my bank today; there was a short line.
There was just one lady in front of me, an Asian lady who was trying to
exchange yen for dollars. It was obvious she was a little irritated . . .
She asked the teller, „Why it change? Yesterday, I get two hunat dolla fo
yen.
Today I only get hunat eighty? Why it change?”
The teller shrugged his shoulders and said, „Fluctuations.”
The Asian lady says, „Fluc you white people, too.”

Niemcy wracają do Marki

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wykluczyła możliwość powrotu Marki w Niemczech.

” -Nie ma powrotu do marki niemieckiej – powiedziała Merkel. Jak podkreśliła, nie może dojść do podziału strefy wspólnej waluty europejskiej na „mocną północ” i „słabe południe”.
-To nie ze mną. W imieniu Niemiec mówię wyraźnie: nie. Sytuacja w Europie wcale nie jest tak czarno-biała – zauważyła niemiecka kanclerz.”

Oficjalnie zdementowano. Czas na realizację 😉

Run on the bank – na razie w Irlandii i Argentynie

Run on the bank czyli Panika bankowa – sytuacja, w której bank staje się niewypłacalny z powodu zbyt dużej liczby klientów chcących w tym samym czasie wycofać swoje oszczędności.
Oczywiście w nowoczesnej bankowości prywatne banki nie upadają. W przypadku braku pieniędzy bank centralny szybciutko „tworzy pieniądze” z powietrza (zwiększając wielkość pieniędzy w komputerach bankowych i dodrukowuje banknotów). Oczywiście jest to uproszczenie, procedura tworzenia pieniądza jest bardziej skompilowana ale efektem końcowym jest większa ilość pieniędzy w obiegu.

Jeden z pierwszych bardzo dużych dodruków pieniędzy został przeprowadzony w Niemczech w latach 1921-1923. W trakcie tego procesu, kiedy ceny zmieniały się kilka razy dziennie, prezes banku centralnego zapewniał, że maszyny drukarskie pracują bez przerwy i nowych banknotów nie zabraknie.

W dniu dzisiejszym w Rzeczpospolitej przeczytałem „Wiceprezes banku centralnego w Buenos Aires, Miguel Angel Pesce oświadczył, że nowa partia (banknotów) dotrze do wszystkich zakątków kraju i nie powtórzą się już sceny z ostatnich tygodni” (całość poniżej). Niestety to nie déjà vu tylko rzeczywistość.

Drugi bank run trwa obecnie w Irlandii. Tylko w listopadzie z irlandzkich banków wypłynęło 27000000000 EUR depozytów (czyli 5,4%), a w ciągu 12 miesięcy (RdR) 15,1% depozytów. I mówimy tu o sytuacji na koniec listopada podczas gdy prawdziwa zawieruchę mieliśmy w grudniu.

Zmiana poziomu depozytów w bankach w Irlandii

Wniosek końcowy: w niepewnych czasach warto mieć większą niż zwykle ilość gotówki w skarpecie.

———
Artykuł z Rzeczpospolitej

Na mocy dwustronnego porozumienia rządów z listopada Brazylia wysłała teraz 130 mln banknotów o nominale 100 peso (ok. 25 dolarów). Wiceprezes banku centralnego w Buenos Aires, Miguel Angel Pesce oświadczył, że nowa partia dotrze do wszystkich zakątków kraju i nie powtórzą się już sceny z ostatnich tygodni.

Do sytuacji kryzysowej doszło na początku stycznia, gdy przed bankomatami ustawiały się długie kolejki, bo Argentyńczycy chcieli zaczęli panicznie wybierać gotówkę. W wielu punktach zabrakło pieniędzy.

Rząd prezydent Cristiny Kirchner oświadczył, że do braku gotówki mogło dojść z powodu zwiększonych zakupów w okresie świąt pod koniec roku i także dlatego, że ludzie zbierali pieniądze na urlopy w trwającym obecnie sezonie letnim.

Pojawiły się jednak głosy, że władze nie oceniły właściwie wielkości inflacji i zwiększonej potrzeby podaży gotówki. Od stycznia do listopada ceny w Argentynie wzrosły o ok. 10 proc. — wynika z oficjalnych danych, ale część analityków twierdzi, że to zaniżona ocena. Prywatne źródła mówią o inflacji 25 proc., jednej z najwyższych na świecie.

Jeśli więc konsumenci muszą płacić coraz większa liczbą banknotów za te same produkty, to w końcu ich zabrakło, zwłaszcza w gęsto zaludnionej prowincji Buenos Aires.

Argentyńska mennica używająca maszyn z lat 70. może drukować rocznie 400-500 mln banknotów o różnych nominałach, a obecny popyt wynosi 600-700 mln.

Najwyższym nominałem jest100 peso. Niektórzy doradzają rządowi wypuszczenie wyższego nominału, ale władze nie chcą tego zrobić, bo przyznałyby się pośrednio, że wzrost cen jest większy od podawanego oficjalnie. Analitycy zakładają, że w tym roku ceny będą rosnąć w tym samym tempie, więc brak gotówki może powtarzać się.
AFP
Źródło: Rzeczpospolita: Argentynie zabrakło pieniędzy
17-01-2011,

Eksplozja popytu na srebro cz.3

Lepiej późno niż wcale. Kontynuuje mój cykl o wzmożonym popycie na srebro inwestycyjne. Jeśli nie czytałeś(aś) wcześniejszego pierwszego i drugiego wpisu proponuję rozpocząć od nich.

Na początek sprzedaż srebrnych monet bulionowych przez mennicę USA w 2010.
Listopad zakończył się rekordową sprzedażą. Mennica ustanowiła nowy rekord sprzedaży miesięcznej.
30.11.2010 – 4,260 mln uncji.

W ostatnim miesiącu roku sprzedaż przyhamowała. Pierwsze dwa tygodnie wynosiła ok 0,7 mln uncji/tydzień ( czyli wartość zbliżona do średniej sprzedaży tygodniowej z pierwszych 10 miesięcy). Sytuacji takiej raczej nie można zrzucić na Święta, gdyż w ostatnich latach sprzedaż w grudniu nie odstawał znacząco od innych miesięcy.
3.12.2010 – 42 mln uncji.
6.12 – 417 mln uncji.
8.12 – 692 mln uncji.
14.12 – 1,422 mln uncji.
21.12 – 1,747 mln uncji.
31.12 – 1,772 mln uncji.

Początek roku wygląda imponująco. W pierwszym tygodniu sprzedano 2,221 mln uncji co stanowi nowi rekord (najwyższa sprzedaż w historii). Kolejny tydzień jest oszałamiający albo jak kto woli przerażający. Pierwszego dnia tygodnia sprzedano 1,136 mln uncji srebra czyli 1,44% światowej produkcji monet i medali w roku 2009

4.01.2011 – 1,696 mln uncji.
6.01 – 2,140 mln uncji.
7.01 – 2,221 mln uncji.
10.01 – 3,357 mln uncji.

Moim zdaniem w ciągu kilku/kilkunastu miesięcy zaczną się problem z dostawami srebra. Poniżej wywiad z australijskim dystrybutorem srebra. Kluczowa informacja pada w 5.50 minucie. Dystrybutor informuje, że obecnie (wywiad z połowy grudnia) czas realizacji zamówień wynosi 6 miesięcy. Podczas gdy do niedawna wynosił 1-2 miesiące. Mówimy tu o Australii, czwartym producencie srebra na świecie.

U dystrybutorów srebra w USA monet i sztabek jak na razie nie brakuje chociaż pojawiają się kolejne przejawy paniki wśród lepiej poinformowanych.


Chyba lepiej panikować dzisiaj niż za kilka miesięcy.

I na koniec wywiad Maxa Kaisera z Davidem Morganem o rynku srebra