Fundacja Rockefellera a Kościół Katolicki

Jak wszyscy dobrze wiedzą Fundacja Rockefellera działa dla „dobra ludzkości na całym świecie”. Ciekawy jest wpływ jaki wywarła Fundacja Rockefellera na Kościół Katolicki. Poniżej materiał do obejrzenia. Dla tych nie mających czasu polecam fragment od minuty 16.00. Można by powiedzieć, że akcja przeprowadzona perfekcyjnie. Dzisiaj mamy powtórkę historii w Polsce (na szerszą skalę).

Policja rozprawiła się z Katolickimi fundamentalistami

Dzisiaj we Francji (Paryżu) policjanci wdarli się do Kościoła Katolickiego podczas odprawianej Mszy Świętej, przerwali ją i wyprowadzili/ wyciągnęli księdza i pozostałe osoby z budynku.

Relacja filmowa tutaj
https://www.periscope.tv/Charles_Latour/1vOGwpNMBvrJB#

a tu druga

Kościół św Rity został sprzedany deweloperowi (rok temu), który zamierza zburzyć obiekt i postawić w tym miejscu budynek mieszkalny. Mimo, że kościół był zamknięty zbierali się w nim wierni na mszach/modlitwach. Wszyscy się oburzają na brutalność policji, a nie słyszałem jednego komentarz o przyczynach tej sytuacji. Pierwszą i fundamentalną przyczyną jest rewolucja socjalistyczna zwana francuską. Podczas niej socjaliści socjaldemokraci zrabowali cały majątek kościelny łącznie z budynkami kościelnymi. Od tego czasu (może z przerwami, nie wiem tego) budynki kościelne są własnością gmin i państwa. W związku z tym, że przez 200 lat udało się także zabić wiarę we Francuzach teraz kościoły są sprzedawane i wyburzane.

Ja wyciągam jeden wniosek z tego zdarzenia: prywatna W Ł A S N O Ś Ć jest fundamentem wolności (także religijnej).

PS. Na pierwszym filmie (11:40) słychać, jak podczas szturmu policji ktoś śpiewa Marsyliankę.
Piękne uzupełnienie całej sytuacji.

A na koniec Ministerstwo Prawdy o wydarzeniu

– – – –

i jeszcze uzupełnienie
policja we francji

Zryte baniaki brukselskich katolików

Proboszcz ks Aurélien SANiKO z brukselskiego Katolickiego kościoła św Jana Chrzciciela zaprosił członków różnych grup religijnych/niereligijnych na wielkie żarcie, które zorganizował w kościele. Uczestniczyło w tej profanacji 600 osób. Młodzi muzułmanie odwdzięczyły się za jedzenie śpiewaniem, pewnie pieśnią na chwałę Allacha.
Ciekawe czy proboszcz wyniósł Najświętszy Sakrament z kościoła czy pozwolił Bogu cieszyć się imprezą razem ze wszystkimi?
Kiedy katolicy przestaną propagować multikulturalizm i inne socjalistyczne brednie? Dla Brukselczyków już chyba jest za późno.

Podobnie jak Dextimus czekam na rewizytę w maczecie i poczęstunek parówkami.

Filmy z profanacji. Warto zaobserwować zachowanie muzułmanów

Rupture-du-jeûne-interculturel-lors-du-ramadan-dans-léglise-Saint-Jean-Baptiste-à-Molenbeek-Saint-Jean-avec-le-Père-Aurélien-SANIKO-et-les-imams-14-768x431

Rupture-du-jeûne-interculturel-lors-du-ramadan-dans-léglise-Saint-Jean-Baptiste-à-Molenbeek-Saint-Jean-avec-le-Père-Aurélien-SANIKO-et-les-imams-2-768x512

Rupture-du-jeûne-interculturel-lors-du-ramadan-dans-léglise-Saint-Jean-Baptiste-à-Molenbeek-Saint-Jean-avec-le-Père-Aurélien-SANIKO-et-les-imams-13-768x431

Źródło informacji

Prowokacje w kościołach przeciw nowemu prawu aborcyjnemu

W dniu wczorajszym (03.04.2016) odbyły się „protesty” a tak naprawdę cienkie prowokacje zorganizowane w Kościołach Katolickich przeciw nowemu prawu aborcyjnemu. Prowokacje odbył się w momencie odczytywania list Prezydium Konferencji Episkopatu Polski dotyczącego ochrony życia m.in w Kościele Św Anny w Warszawie.

Sytuacja została wykreowana na potrzeby mediów postępowych (a może przez nie :)).
Według mnie kreuje się przekaz „Polki protestują przeciw stanowisku Kościoła Katolickiego”. Rzeczywistość wygląda inaczej.

1. Główny przekaz pojawia się na facebooku Gazety Wyborczej

2. Oczywiście pojawia się także artykuł z wypowiedziami zwykłych ludzi:

„- Każda kobieta, każdy człowiek, ma prawo do wyboru i nikogo nie zmuszam do tego, żeby dokonywał aborcji, natomiast uważam, że nie powinno się kobiet, w różnych sytuacjach życiowych, zmuszać do tego, żeby nie usuwały ciąży – mówi Ida Zagrzejewska, która opuściła kościół. Kobiety sprzeciwiają się podejmowaniu decyzji za nie. – Nie wolno nikogo do niczego zmuszać – dodaje Anna Zawadzka.”

3. A na końcu ktoś pokazuje kim jest „pani” prowokatorka Anna Zawadzka

Internet zapewnia wspaniałe możliwości.

– – – – –

I na koniec kilka informacji o towarzyszce Annie Zawadzkiej
z homopedii
http://www.homopedia.pl/wiki/Anna_Zawadzka

Anna Zawadzka (pseudonim: Anka Zet) (ur. 14 czerwca 1973 w Warszawie), polska pedagożka, dziennikarka, wydawczyni, producentka filmowa, działaczka na rzecz środowisk LGBT

Absolwentka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego z 1999 r. Publikowała w „Życiu Warszawy” w 1999 r. Była dziennikarką Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego w 2000 r. Współpracowała z tygodnikiem NIE w 2002 r. Publikuje regularnie na portalach Homiki.pl i Femioteka.pl. Działaczka ruchu feministycznego i LGBT.

Pracowała jako pedagog w dwóch wiejskich gimnazjach, gdzie z powodu orientacji seksualnej nie przedłużono jej umowy o pracę.

Założycielka wydawnictwa Anka Zet Studio, które m.in. opublikowało w 2005 r. książkę Agaty Engel-Bernatowicz i Aleksandry Kamińskiej pt.: Coming out. Ujawnienie orientacji psychoseksualnej – zaproszenie do dialogu oraz w 2008 r. pracę autorstwa Alicji Długołęckiej i Agaty Engel-Bernatowicz: Kiedy kobieta kocha kobietę – Album relacji (ISBN 9788392657002).

W 2005 r. producentka filmu Aleksandry Polisiewicz: Marsz Równości idzie dalej, dokumentu dotyczącego zakazanego w Poznaniu Marszu Równości z 2005 r. W 2001 r. realizatorka filmu dokumentalnego o polskich lesbijkach i gejach: Ich ten sam świat. Aktywistka Porozumienia Lesbijek (LBT) i Porozumienia Kobiet 8 Marca. Założycielka i prezeska Fundacji Anka Zet Studio w 2006 r.

Założycielka portali internetowych Comingout.pl i Ankazet.com, na których publikuje własne teksty o charakterze edukacyjnym i kulturalnym, propagujące budowę społeczeństwa tolerancyjnego i otwartego na różnorodność.

Prywatnie jest życiową partnerką Ygi Kostrzewy.

Księża pedofile – fakty

Jakiś czas temu napisałem tekst i zapomniałem opublikować. Robię to wiec teraz.

Na stronie Senatu RP można znaleźć ciekawy list z ministerstwa sprawiedliwości do Marszałka Sejmu – Bogdana Borusewicza dotyczący osób skazanych w Polsce za pedofilię.

Według informacji zawartych w liście podpisanym przed podsekretarza stanu Stanisława Chmielewskiego wynika, że w Polsce osadzonych za pedofilię jest 1468 osób, z czego około 100 odbywa aktualnie karę za inne przestępstwa i kara za pedofilię będzie egzekwowana w dalszej kolejności.

W tej liczby osób 900 nie posiadało wyuczonego zawodu, 70 wykonywało zawód murarza, 40 było pracownikami dorywczymi, 30 ślusarzami, 30 rolnikami, 25 mechanikami samochodowymi. Takie zawody jak – inżynierowie, lekarze, pedagodzy, księża katoliccy, wychowawcy – wykonywany pojedyncze osoby.

https://docs.google.com/viewer?url=http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/jackowski/4202o.pdf&chrome=true

Wprowadzanie równość upoważnia do prześladowania

W krajach bardziej postępowych w których ilość postępaków osiągnęła bardzo wysoki poziom nastąpiło przejście do kolejnego etapu wprowadzania „równości”. Nowy etap charakteryzuje się wprowadzeniem siłą akceptacji dla mniejszości.
Jak opowiada John Deighan katolik, jego dwunastoletni syn, który nie popiera małżeństw osób tej samej płci jest mocno prześladowany w szkole. Koledzy określają go mianem „nazisty” czy „bigota”. I nie jest to przypadek odosobniony. – Ludzie są nieustająco poddawani manipulacji przez grupę, którą określam lobby równościowe. I buduje się ogromny stopień nienawiści wobec inaczej myślących także wśród bardzo młodych ludzi.

Postępaki już dawno stwierdzili, że aby osiągnąć cele rewolucji trzeba wieloletniej pracy u podstaw. Dlatego tak istotne jest szerzenie propagandy wśród dzieci i młodzieży. Jeśli jednocześnie ograniczonym dostępem młodym ludziom do innych trendów myślowych/ rzetelnej wiedzy postępaki osiągną sukces.
I tak to okazuje się, że ci którzy walczą z wszelkimi kościołami i religiami tworzą własny „kościół”. „kościół” który ma licencję na „prawdę”. Obawiam się, że przynależność może stać się obowiązkowa. Oj będziemy tęsknić za latami panowania i tyranii Kościoła Katolickiego.

Źródło: Christian Today

Zdelegalizować Lefebrystów czyli wolność po niemiecku

SPD i Zieloni chcą, by agenci kontrwywiadu zbadali działalność Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X

Zdaniem polityków obu partii bractwo działa na szkodę niemieckiego państwa.

– Głównym zadaniem Urzędu Ochrony Konstytucji jest zbieranie informacji na temat ekstremistycznych ugrupowań działających na terenie Niemiec. Kontrwywiad powinien zająć się Bractwem Kapłańskim Świętego Piusa X – uważa przewodniczący Komisji Spraw Wewnętrznych w Bundestagu. Poseł SPD Sebastian Edathy powiedział dziennikowi „Handelsblatt”, że lefebryści stanowią zagrożenie dla wolności religijnej w kraju i neutralności światopoglądowej niemieckiego państwa. „Moim zdaniem poglądy głoszone przez bractwo są niezgodne z niemiecką konstytucją” – stwierdził.

Szef frakcji Zielonych w Bundestagu Volker Beck jest podobnego zdania. – Lefebryści odrzucają zasady demokracji, którymi są między innymi laickość państwa i wolność religijna. Chcą ograniczyć prawa człowieka i zrobić z Niemiec państwo wyznaniowe – podkreśla poseł Zielonych. Ma to czynić z bractwa „podobnie niebezpieczną organizację jak Kościół scjentologiczny”. – Lefebryści to siedlisko antysemitów i fanatyków religijnych. Dla mnie sprawa jest jasna. Decyzja, czy powinno się ich obserwować czy nie, należy jednak do urzędu ochrony państwa – uważa były sekretarz generalny SPD Klaus-Uwe Benneter.

Lewicę i Zielonych wzburzyły wypowiedzi zwierzchnika bractwa w Niemczech. Ksiądz Franz Schmidberger nawoływał na łamach prasy do stworzenia w Niemczech „państwa wyznaniowego”, w którym obowiązywałaby kara śmierci. Podkreślił również, że w szkołach prowadzonych przez lefebrystów dzieci będą czytały dzieła autorów oświecenia wyłącznie po to, by wiedzieć „skąd się biorą choroby, na które cierpi dzisiejsze społeczeństwo”. – To skandal! Lefebryści gardzą homoseksualistami, uważają kobiety za niższe istoty i negują Holokaust. Nie powinniśmy tego tolerować – uważa Volker Beck.

Centralna Rada Katolików domaga się sprawdzenia programu nauczania należących do nich szkół oraz odebrania im funduszy publicznych. Lefebryści otrzymują od państwa niemieckiego około 1,1 miliona euro rocznie na prowadzenie działalności edukacyjnej. – Warto sprawdzić, czy w szkołach bractwa nie uczy się przypadkiem niechęci do Żydów – zadeklarował przewodniczący rady Hans-Joachim Meyer.

Zwierzchnik bractwa odpiera zarzuty. – Program nauczania w naszych szkołach jest uzgadniany z Ministerstwem Oświaty. Nie mamy nic do ukrycia. To zwyczajna nagonka, której celem jest zdyskredytowanie naszej wspólnoty – pisze ksiądz Schmidberger na swej stronie internetowej. Na temat obserwacji przez kontrwywiad milczy.

Ten nie widzi zresztą konieczności wzięcia pod lupę lefebrystów. – Nic nie wskazuje na to, że chcą zdestabilizować niemieckie państwo. Nie zamierzamy więc niczego badać, bo nie ma ku temu żadnych powodów – oświadczyła rzeczniczka kontrwywiadu. Jej zdaniem nie da się udowodnić, że działalność bractwa jest „motywowana politycznie”, a tym bardziej że stanowi ona zagrożenie dla demokracji.

— dpa

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

a.rybinska@rp.pl

Rzeczpospolita: Lefebryści pod lupą
Aleksandra Rybińska 12-02-2009